#jbzLS

„Są pewne rytuały, które zachowuję, a więc: tapczan tylko w połowie zajmuję, nóg pod stół kuchenny nie wsuwam za daleko, drzwi otwieram szybko, by za długo nie czekał. Chodzę na spacer drogą utartą od lat...
Ja i cień mojego psa.”

Gdy zmarł mi dziadek - nie płakałam, odczuwałam mały smutek. Gdy zmarła ciocia, która często mnie odwiedzała - uroniłam kilka łez, było mi smutno... Lecz szybko się podniosłam i walczyłam z codziennością. Ale gdy straciłam jedynego, najwspanialszego przyjaciela, to straciłam chęć do życia. Płakałam i dalej płaczę, nie mogę się z tym pogodzić. Tak, do tej chwili. Wszyscy się dziwią, że o niego robię wielkie halo. Ale to właśnie on był zawsze przy mnie. Pocieszał, rozweselał, dzięki niemu miałam dla kogo żyć. Gdy chciałam zakończyć swoje życie, biorąc garść tabletek nasennych, trącił moją dłoń...

Tylko oczywiście zawsze znajdą się idioci, którym wszystko przeszkadza. Otruli go trutką na szczury. Zaczął rzygać krwią około 23:10. Dałam mu mleko. Wzięłam na kolana. Przytuliłam i poprosiłam, żeby nie odchodził. Potem wsiedliśmy w samochód i do weterynarza. Przed samym budynkiem jego malutkie serduszko przestało bić. Umarł mi w objęciach.

A otruli go sąsiedzi... Chwalili się tym wszystkim.

Choć od tego zdarzenia minęły 3 miesiące, dalej czuję ból. Codziennie chodzę na spacer tam, gdzie zawsze chodziliśmy. Ciągle słyszę jego szczekanie, czuję jego sierść. Ciągle wspominam nasze wspólne chwile.

Poprzez utracenie go straciłam wszystko. Muszę budować swoje „ja” od nowa.

Byłam w schronisku w poszukiwaniu kolejnego towarzysza... Z żadnym nie poczułam czegoś więcej...

Płaczę jak bóbr, bo rana nie chce się zagoić.
NarutoUzumaki Odpowiedz

Mojego psa tez w zeszłym roku otruł sąsiad trutką na szczury... Został znaleziony rano w kałuży krwi... Ja nie chce sobie nawet wyobrażać tego co on przeżywał za męczarnie...
A teraz moje pytanie: Czemu takie kanalie jak ten mój cholerny sąsiad mają prawo chodzić po świecie?

kathrin

Za takie zachowanie jest grzywna i odszkodowanie. Nie można tak traktować zwierząt, to wbrew prawu.

NarutoUzumaki

Ja to wiem, ty to wiesz, ale on jest bezkarny a my nie mamy dowodów, choć pewność jest...

NarutoUzumaki

Sorry, on CZUJE SIE bezkarny...

Arbuz1234

Chyba, że pies połknąłby trutkę będąc np. na jego posesji. Wtedy to już nie jest jego wina, że zwierzę wtargnęło i coś zeżarło, bo facet równie dobrze mógł pozbywać się gryzoni.

NarutoUzumaki

@Arbuz1234
To nie tak. On nie wszedł na jego posesje, to sąsiad podał mu trutkę w jedzeniu. :(

Lubiecukierki

kanalie? mało, bardzo mało powiedziane

KobietaNiezalezna

Współczuję :c jak można otruć czyjegoś przyjaciela? To się w głowie nie mieści...

NaraaaMamCieDosc

Współczuję , tacy ludzie nie powinni być nazywani ludźmi

LemoniadaMalinowa

Mam ochotę takich ludzi torturować przez długie lata ,ale nie pozwolić im umrzeć ,tylko cierpieć 😠

MyDingDingDong

A jak ty dasz sąsiadowi trutkę, to Cię do więzienia wsadzą :P

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
TomaszWpierdol Odpowiedz

Zwierzęta są lepszymi przyjaciółmi niż ludzie. Nie kłamią, nie są wredne (no może z wyjątkiem niektórych kotów), są z człekiem na dobre i na złe. Nie wiem, jaką bestią trzeba być, żeby otruć niewinne stworzenie. Stworzenie, które czumie i czasami rozumie bez słów. Naprawdę mi przykro. Pozdrawiam Cię. Wszystkiego dobrego.

TomaszWpierdol

Które czuje*

gdziejestmojsos

Mój pies kłamie - jak się pytam, kto narobił bałaganu, to zgania na drugiego, meh. Więzi ze zwierzętami nie poczuje ktoś, kto nigdy ich nie miał. Jak słyszę, że jestem głupia, bo mam tyle zwierząt, to się cieszę, bo mówią mi to osoby, które mają kilkanaście niewychowanych dzieci. Życie.

extraoriginal

Przepraszam, że pytam, ale znasz jakiegoś człowieka, którego uznasz za prawdziwego przyjaciela? Pytam z ciekawości, bo zauważyłam, że zazwyczaj ludzie, którzy mieli same negatywne przejścia w relacjach międzyludzkich mówią, że zwierzę jest najlepszym przyjacielem. Ja jestem o tyle szczęściarą, że ich mam, dlatego nie postawię zwierzaka wyżej. On może mnie pocieszyć towarzystwem, spojrzeniem, ale kiedy życie mi się sypało, zwierzak nie mógł mnie zawieźć do szpitala, kupić leków, pomóc rozwiązać problem czy pożyczyć pieniądze, gdy nagle ich zabrakło.

darkmelody

To, że koty są wredne to tzw. miejska legenda, wynikająca z braku podstawowej wiedzy o tych boskich istotach :)

TomaszWpierdol

@extra jasne. Mam dwójkę przyjaciół. Ilość, a nie jakość. Mimo to bardziej ufam swojemu zwierzakowi.
@dark no nie wiem. Ja ta nie lubię.

SummerCandle

Dark- prawda, jako towarzysze bywają nawet takie, co są lepsze od psów (właśnie taki jeden próbuje mi wejść na klawiaturę), ale jako ogólnie zwierzęta (zwłaszcza nam obce) bywają takimi samymi szkodnikami, jak psy (być może posiadacze ogródków wiedzą, co mam na myśli :/)

lubiemajonez

@extraoriginal zgadzam się z Tobą w stu procentach i cieszę się, że w końcu ktoś wyraził moje zdanie :) Ja także mam to szczęście, że zaznałam prawdziwej przyjaźni w stosunku do człowieka i dlatego, pomimo calej miłości jaką żywię do moich zwierzaków, nigdy nie postawiłabym ich wyżej od moich przyjaciół. Mimo, że zwierzęta mogą być wspaniałymi towarzyszami to nigdy nie zastąpiły by mi tej relacji z drugim człowiekiem.

LeoSans

Z wyjątkiem niektorych kotów? Coś cie się tak na nie uwzieli... :c

NoToSuper

Koty może czasami są wredne, ale kiedy trzeba leży przy tobie jak mały grzejniczek

Hsza

Dobra, dobra. Zwierzęta mogą być tak dobrymi przyjaciółmi jak odpowiedni ludzie. Tak mnie to denerwuje, takie generalizowanie, takie wrzucanie wszystkiego i wszystkich do jednego wora, jak ci ludzie, którzy uważają się za cudownych wegetarian i niezwykle miłosiernych, pełnych miłości ludzi mówiąc, że im się nóż w kieszeni otwiera jak widzą krzywdę zwierząt, a ludzie sobie mogą umierać i ich to nie rusza, miałam taką znajomą co rozczulała się nad zwierzątkami, mówiąc o spychaniu dzieci ze schodów. Głupie jak i ludzie, którzy dbają tylko o ludzi. Jeszcze taki minus, że właściciel może być ujkiem i nasłać swojego najlepszego przyjaciela na ciebie... więc... Nie wiem co komu zwierzę przeszkadzało. Najlepiej jest nauczyć swojego zwierzaka, żeby jadł tylko to, co mu ty podajesz.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
Pandzia Odpowiedz

A ja tak sobie myślę, szczur bo szczur, niby śmierdzi, niby wygląda odrażająco, roznosi choroby... Ale czy naprawdę nie ma lepszej metody tępienia ich? Dlaczego nikogo nie rusza to, że szczur, żywa istota odczuwająca ból, też umiera w kałuży krwi...

Agadzina

Ta trutka to powinien być środek usypiający.

Serwatka31

Nie rusza z dość prostego powodu: szczur (oprócz nielicznych wyjątków. Są ludzie którzy biorą szczury) nie należy do zwierząt z którymi ludzie nawiązują więzi emocjonalne.
Są zwierzątka do kochania - psy, koty i rzadko inne jak właśnie szczury, łasiczki, (do terrarystycznych raczej się nikt nie przywiązuje)
I są zwierzęta "praktyczne" - co jest potrzebne niech żyje, daje mleko, jaja itd, co niepotrzebne - niech żyje lub nie, co szkodliwe - niech zdycha.

Nie jestem pewna czy przez "środek uzypiający" rozumeinia "uśpienie" jako nie-bolesną śmerć czy to, że zwierze ma zasnąć i być przeniesione/zabite później. Jeśli to drugie, to mało skutecznu pomysł. Szczur zaśnie raczej w jakimś kącie. Nie da się go będzie znaleźć; musi umrzeć od razu.
I nie zaprzeczam ale była bym ostrożna z tą kałużą krwi. To, że pies tak umierał może być spowodowane składem lub dawką przeznaczoną dla innego zwierzęcia.

Niveam

Szczury to mega inteligentne zwierzęta i są wspaniałe. Pomijając to, każda istota ma prawo do życia, nie ważne czy to owad, gryzoń czy futrzak.

Pandzia

Owszem, każda istota ma prawo do życia. Ale jesli już ktoś decyduje się na zabijanie jakiejś istoty, bo mu szkodzi, bo chce miec mięso czy z jakiekolwiek innego powodu, powinien to zrobić szybko i w miarę możliwości bezboleśnie. I nie ma tutaj znaczenia czy to krowa, szczur czy mucha.

doru

@Serwatka31 do zwierząt terrarystycznych ludzie potrafią się bardzo przywiązać i też bardzo przeżywają ich odejście.

kalaluja Odpowiedz

Właśnie przed chwilą wróciłam z podwórka po którym nadal sobie biega mój kochany piesek. Nie wyobrażam sobie gdyby mi Jej zabrakło. Straciłabym część siebie.
A Tobie Autorko radzę wybrać się raz jeszcze do schroniska, a na pewno znajdziesz jakiegoś wspaniałego pieska. Te zwierzaki potrzebują miłości!!

Agadzina

Lepiej, żeby znalazła nowego towarzysza kiedy już trochę ochłonie, bo będąc wrakiem człowieka ciężko będzie nawiązać więź z nowym zwierzęciem.
A co do tych ************* szuj nazwanych tutaj ,,,sąsiadami"...nie mam słów. Dosypać im trutki do żarcia albo jeszcze innego świństwa.

gijjam

Polecam adopcje wtedy kiedy będzie na to gotowa, czas to indywidualna sprawa. Ja w początkowym okresie po stracie psa myślałam, że nigdy więcej nie będę mieć czworonoga by znowu tego nie musieć przeżywać. Ale dość szybko zorientowałam się że mi czegoś brakuje, adoptowaliśmy psa ze schroniska (bez więzi, on po przejściach, dość nieufny, my z wyrzutem że tak szybko znaleźliśmy zastępstwo), przywiązanie przyszło zemsta czasem, jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. Harry nie zastąpił mi Toudiego, ale sprawił, że znów otworzyłam się na psią miłość.

Krejzelka Odpowiedz

Znam twój ból. Mój sąsiad, ba rodzina bo wujek też mi otruł psa. Minęły 2 lata a ja dalej widząc go mam ochotę wygarnąc mu, że jest dla mnie zerem. Od tamtego dnia nie są dla mnie rodziną tylko największymi wrogami. Czują to bo odwracają wzrok jak mnie mijają. A serce po Mimi dalej krwawi. Tacy ludzie nie są dla mnie ludźmi, tylko gó*nem.

kokolada Odpowiedz

Jak nigdy płakałam czytając wyznanie. Nie rozumiem ludzi którzy działają w tak okrutny sposób przecież pies nikomu nie przeszkadzał. A dla ciebie znaczył bardzo wiele. Mam nadzieje że otrząśniesz się po tej tragedii i będziesz otwierała kolejne rozdziały w swoim życiu. A tych sąsiadów będzie czekać kara wymierzona nie przez nas a przez własne działanie.
PS Twój piesek będzie twoim aniołem stróżem i na pewno będzie na tobą czuwał tam na gorze w niebie. Trzymaj się.

kiwikiwikiwi

Bo pieski odchodzą za kolorową tęcze

Kofukuu Odpowiedz

Kolejny przykład na to, że najokropniejsze i najstraszniejsze zwierzę to właśnie człowiek...

siasiabudzik Odpowiedz

Bardzo przykre, płacze :(
A zgłosiłaś tą sprawę na policję? Tym debilom powinno sie oberwać za to co zrobili.

Zaklina1887 Odpowiedz

Ach to gnoje!!! Zgłaszać nawet i do TV!! Wtedy będą się chwalić co takiego zrobili...

ikskfadrat

Właśnie..Ciekawe czy w TV będą tacy odważni..

extraoriginal Odpowiedz

Szkoda, że pan sąsiad nie może nam tu napisać swojej wersji- z doświadczenia już wiem, żeby nie ufać bezwarunkowo w takich konfliktach. Skąd wiem? Podobnie było w sąsiedztwie mojej rodziny mieszkającej na wsi. Czyjś pies komuś przeszkadzał, właściciel miał to szeroko i głęboko, a jak coś było nie tak to właściciel rozpowiada, że on niewinny, że ten drugi zły. Dlatego mogę autorce współczuć, ale ciężko mi wierzyć, że pewnego ranka sąsiad wstaje i mówi: "o! dziś otruję tamtego psa!". Być może był jakiś spór, tylko autorka to pomija ;) Oczywiście nie twierdzę, że rozwiązanie godne pochwały, bo nie, ale sam pomysł mógł mieć jakieś podłoże.

SummerCandle

U mojej babci pies sąsiadów biegał sobie luźno, więc nic go nie zatrzymywało, by podkopywać dziury pod płotem i zagryzać nasze kury. Wujek musiał biegać z kijem i rzucać w kundla, bo pół dobytku by zabił. A właściciel? Wściekły, że ktoś rękę podnosi na jego pieska... Znowu niewinny zwierzak i ten okropny człowiek :/

Rurin

Pan sąsiad niezależnie od swojej wersji czy frustracji nie miał prawa tak po prostu otruć psa.

extraoriginal

Przeczytaj moją wypowiedź jeszcze raz. Autorka podała za mało szczegółów,sama wspomina, że coś sąsiadom przeszkadzało. Równie dobrze pies mógł być dużym wilczurem, zaczepiającym innych, mógł ugryźć czyjeś dziecko, a autorka mogła nie przejmować się prośbami sąsiadów o pilnowanie psa. Jest wiele scenariuszy, więc czasem lepiej wstrzymać się od osądów.

hamburgerfrytki

nawet jeśli tak było, że był jakiś problem to od razu otruć psa?
ej wiesz co? mam dziecko które czasem mocno mnie denerwuje... może je też otruć??

gościu przeczytaj jeszcze raz to co piszesz bo chyba jajca sobie robisz

SummerCandle

Jeśli według Ciebie człowiej jest wart tyle, co pies, to naprawdę przykro czytać. Rozróżnij dziecko od zwierzęcia, naturalna hierarchia.

KochamSageZmierzch

@SummerCandle według mnie każde zwierzę jest warte tyle co człowiek, bo również ma uczucia! Myślicie, że to normalne zachowanie? Że można tak robić? Zabijać istoty które mają uczucia?!

Thereverend1234

@SummerCandle Pies jest lepszy od człowieka, ma więcej empatii i miłości. Kocha cię bez względu co mu zrobisz albo jaki jesteś. Rzadko o człowieku można tak powiedzieć. A to że troche częściej myślimy niż psy nie robi nas lepszych od nich bo przypominam ,że też należymy do zwierząt

SzaryWilk

Ale pies nie ma takiego rozumu jak człowiek.Nie rozumie, że kury sąsiada to dobytek, że sąsiada denerwuje szczekanie.Rozumiem, dla kogoś kto zwierzaka nie ma może pies być irytujący.Ale pies nie ma w tym żadnej winy.Właściciel powinien wychować swojego pupila, gdy tego nie robi, niech jego ukarzą, a nie niewinnego psa.

Zobacz więcej komentarzy (110)
Dodaj anonimowe wyznanie