#jaTNK

Mieszkam w Warszawie z Chinką, która pomimo szczerych chęci wciąż nie umie mówić po polsku. Często pyta się mnie o poszczególne słówka, albo powtarza za mną to, co wpadnie jej w ucho. Sama staram się często wtrącić coś po polsku, żeby ją czegoś nauczyć.

Pewnego razu poszłyśmy razem na jej ulubiony polski "serniczek". Po zjedzeniu ciacha powiedziałam głośno "pyszny", nie musiałam długo czekać, aż spytała się co to oznacza. Wytłumaczyłam, że coś pozytywnego, synonimami - "amazing, great, nice". Kilkakrotnie powtórzone przez nią - "pyszny" i już wiedziałam, że zakodowane.

W drodze do naszego mieszkania spotkałyśmy panią z malutkim szczeniaczkiem na rękach. Z zamiłowania do zwierząt stanęłam, pogłaskałam, poszturchałam, a gdy miałyśmy ruszać dalej, moja chińska towarzyszka powiedziała z uśmiechem na twarzy i nieukrywaną dumą do właścicielki psiaka:
- PYSZNY.
StasiuPetarda Odpowiedz

No bo w konia ją zrobiłaś. Pyszny to delicious

Dragomir Odpowiedz

A było powiedzieć że się jus dys łord, łen samfink is jami. Chociaż zabawa też może być pyszna w znaczeniu że świetna...

PinkRoom Odpowiedz

Skąd wiesz, może dobrze zrozumiała znaczenie tego słowa. 😏

Irie Odpowiedz

Pamietam to wyznanie sprzed kilku lat 🤔

Dodaj anonimowe wyznanie