#jMvPV
Były popularne takie gumy alla papierosy (nie wiem czy dalej można je kupić), więc od taty dostałem kilka takich i bardzo chciałem aby mi je odpalił, bo chcę być jak tata! Skoro on pali, to ja też!
Udawał, że mi przypala na alejce w parku, aż tu nagle znikąd pojawia się grupka babć, które z buzią na mojego tatę, że jak to tak wolno, dziecku papierosy dawać!
Tata się tłumaczy, że to guma i w ogóle, a ja wtedy zacząłem się "zaciągać" i jakoś tak niefortunnie zakrztusiłem się.
Babcie w ryk, że dzwonią po policję, tata wziął mnie na ręce i biegiem do domu, bo nie chciał się wariatkom narażać. Ja się krztuszę dalej, a tata klepie mnie po plecach.
Podobno goniły nas przez kilkaset metrów i darły się "porywacz", i całe szczęście, że nikogo więcej w parku nie było...
Tam mam błąd :D
Skoro on pali to ja też*
Jesteś moim fanem #Yolo
Przeczytalam "skoro on taki to ja jeż"😂😂
Hah pamiętam te gumy sam je też uwielbiałem i były jeszcze takie z naklejkami z disneya
Moj brat dostal takie na 18 urodziny od kolegi... Szkoda że pali prawdziwe papierosy :/
Tak to biegną jak mają coś do powiedzenia ale t9 przecież nie do pomyślenia żeby w autobusie stały 😂
Chyba dobrze ze chcialy pomoc
My z koleżankami szłyśmy do kiosku i zawsze mówiłyśmy " poprosimy 4 jointy". Oczywiście były to papierosy-gumy ale nigdy nie zapomnę min starych babć które słyszały że 13-latki kupują jointy i zaciągają się nimi za sklepem xD
Te gumy to było moje dzieciństwo, kupowało się to garściami 😀
Fajne wyznanie!
A na marginesie, wie ktoś czy dalej można te gumy kupić? Uwielbialam ich smak (przez pierwsze 15 sekund :D)
Można ♡
Pewnie są dostępne w mniejszych sklepach ;)
Można, można. Są sprzedawane nawet w takich paczkach
Można można:)
Mozna, jak sie w nie dmuchnie to leci dym. U nas kosztują 3 zl. ~ południe bieszczad
Popieram! Przez 15, no góra 20 sekund są dobre 😃
Ja je kupuje! W sklepie gdzie kupuje takie papierosy nawet puszczaja dymek....😌
Pamiętam te gumy <3
Babcie was gonily xd
Pamiętam te gumy chyba po 25gr były
Także mam pewno wspomnienie z tymi gumami. Miałam jakieś 4-6 lat. Grzebie w prezencie od św. Mikołaja i nagle wyciągam papierosa. Przestraszyłam się, że rodzice pomyślą, że poprosiłam Mikołaja o papierosa, pomyślą, że jestem młodocianą palaczką. Nie mogłam na to pozwolić, wrzuciłam go tam gdzie nikt nie patrzy- pod łóżko. Prawie się popłakałam, gdy mama go znalazła. Jeszcze gorzej było gdy uświadomiła mi, że tak zmarnowałam gumę.
W gimnazjum miałam czekoladki w opakowaniu 'papierosów'. Puste opakowanie leżało u mnie długi czas w szafce. Kiedy babcia znalazła to oczywiście była przekonana, że jej wnuczka pali :P Rodzice długo nie mogli jej przekonać, że tam była tylko czekolada. Przecież to nawet "śmierdzi, jak papierosy" XD