Siema, jestem osobą stroniącą od ludzi. Nie, że ich nie lubię, po prostu mam przede wszystkim problem z zawieraniem czy utrzymywaniem kontaktów. Jestem w takim wieku, że teraz co chwilę na fejsie wyskakują mi kolejne koleżanki w ciąży. Rodzina myśli, że nie mam w ogóle uczuć, bo jestem samotna, zadaję się tylko z trzema osobami i to są same dziewczyny, a o dziecku to nawet nie myślę, a nawet, że wolę dziewczyny. Ale to nie jest prawda. Za każdym razem, jak widzę dziewczynę w ciąży/z wózkiem/dzieckiem to mnie wszystko ściska, chce mi się płakać i tak bardzo marzę żeby być w ciąży, że śni mi się to nawet po nocach. Wpadłam ostatnio nawet na głupi pomysł, żeby na chwilę zacisnąć zęby i iść na jakąś imprezę tylko po to, żeby się z kimś przespać i mieć chociaż szansę, żeby zajść w ciążę.
Wiem, że to głupie. Musiałam się przed kimś wygadać, a nikomu w swoim otoczeniu nie mogłabym tego powiedzieć.
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie karaj dziecka. Może i masz silny instynkt macierzyński, ale nie rób sobie dziecka, żeby mieć. Ono potem będzie żyło bez ojca. Nie mówię, że samotna matka nie da rady dać dziecku szczęśliwego domu, ale, jeżeli tak bardzo chcesz być matką, postaraj się mu dać najlepszy dom, jaki tylko możesz. Znajdź fajnego faceta i załóż rodzinę, zamiast zaliczać wpadkę z jakiś losowym gościem.
Czy aby na pewno zaplanowana wpadka to nadal wpadka?
Źle dobrałam słowa. :) Jakoś dzieci z dyskotek z góry kojarzą mi się z "wpadką", więc tak z marszu napisałam. Łap plusa. :)
Wpadką jest dla mnie nieplanowana ciąża, nie dziecko z takiej ciąży.
Nie. Ciąża jak najbardziej może być wpadką. Dlaczego?
Bo wpadka to coś nieplanowanego, coś, czego nie chciało się zrobić, tak jak dziecko, gdy nie chciało się jeszcze/w ogóle zająć w ciąże.
NiebieskiMotylek ma rację. Autorka stroni od ludzi, więc jak niby zajmie się dzieckiem? Gdzie częste są wizyty po lekarzach, zebrania czy po prostu trzeba się kłócić, wręcz walczyć o dziecko. A potem są takie matki, które wręcz toksycznie przywiązują dzieci do siebie. Żeby być dobrym rodzicem trzeba najpierw uporać się z własnymi problemami i psychiką.
Nie mam ojca i nie uważam, żeby moje życoe było w czymś gorsze od osób z "pełnych" rodzin. Jedynym faktem jest to, że samotnej matce jest ciężej wychować dziecko.
I dobrze by bylo z problemem np. do psychologa pojsc
Autorko, dobrze, że przynajmniej masz te 3 osoby, z którymi się zadajesz. Ja nie mam żadnych znajomych, o chłopaku nie wspominając. Strach, a może raczej wstyd przez zawieraniem znajomości jest zbyt silny u mnie. Jakiś czas temu słyszałam jak ktoś zapytał moją babcię, "jak tam wnuczka? Ma jakiegoś chłopaka?". Babcia odpowiedziała ze śmiechem: "Tak, ona i chłopak. Ona się tym nie interesuje." To nieprawda, bo marzę o tym żeby założyć rodzinę, ale nie wiem czy kiedykolwiek to jest w ogóle możliwe. W moim przypadku to chyba fobia społeczna i osobowość unikająca.
apple23, zaprzyjaźń się ze mną :-D
I ze mną!! Potrzebuję takich ludzi jak ja :)
Colorado, rozumiem że też stronisz od ludzi?
Nie ma się co załamywać. Do mnie też możesz śmiało pisać jeśli byś kiedyś potrzebowała z kimś pogadać :3
Wiem co czujesz też boję się ludzi i praktycznie nie wychodzę z domu. Jestem samotny od kilku lat i strasznie mnie to męczy, ale najbardziej to, że nie potrafię tak po prostu z kimkolwiek pogadać, bo nie wiem jak mam rozmawiać, nie wiem co powiedzieć a przy jakiejkolwiek interakcji z człowiekiem mam różne dolegliwości ;/
mrowka95 Wiem że piszę to późno ale opisałeś dokładnie mój problem, zupełnie nie umiem porozmawiać z innymi ludźmi, czuję się wtedy dziwnie nie komfortowo a czasami nawet czuje dziwne drganie policzka. Strasznie chciałbym poznać nowych ludzi i tak normalnie sobie pogawędzić ale po prostu nie mogę. Kiedy się przełamuję i próbuję mam kompletną pustkę w głowie. Gdyby nie mój pies z którym wychodzę 2-3 razy dziennie i to że muszę się przełamać żeby to zrobić też bym pewnie nie wyszedł z domu.
Kurcze, ja też chcę a nie mam nikogo :/
Tez tak mialam. A rady, typu: znajdz fajnego faceta, zachowajcie dla siebie. Jakby to byla tylko kwestia checi autorki... Teraz mysle o adopcji. Sama.
A u Ciebie też jest tak że stronisz od ludzi czy z innego powodu nie masz faceta?
Nie, nie stronie od ludzi. Jestem towarzyska, wcale nie jakis pasztet, mam ciekawe zainteresowania , ktore rozwijam i latwo nawiazuje znajomosci. Chetni sa, zwlaszcza podzielajacy moje hobby, albo tacy, ktorym podoba sie moja niezle platna praca. Pierwsi zazwyczaj znikaja, kiedy pojawia sie temat obowiakow, stabilizacji i dzieci (nie poruszamy tych tematow na 3 spotkaniu!), drugich - sama eliminuje kiedy okazuje sie, ze od 8-12 lat mieli same "okropne i bezsensowne prace, w ktorych nie mogli wytrzymac".
Desperacja level hard
Myśle, że taką myśl miałaś w głowie jedynie z desperacji.A tak wogóle, nie długo znajdziesz sobie tego idealnego faceta:)
Poznasz kogoś właściwego i na wszystko przyjdzie czas, trzymam kciuki!
Chcesz zajść w ciążę, bo jesteś po prostu samotna i brak ci bezwarunkowej miłości. To mega niedojrzałe podejście, a uwierz, że na wszystko przyjdzie pora, głowa do góry.
Nie martw się, to normalne że nasze ciała i hormony domagają się ciąży. Najważniejsze to nie dać im wygrać jeśli nie jesteśmy na to gotowe.
Trafisz na kogoś kto Cię pokocha lepiej mieć obok siebie mężczyznę który Cię szanuje niz chłopaczka który bedzie Cię zle traktował.
Mam dosyć podobny problem, chociaż bardziej w jego męskim wydaniu
Jak to jest, ze w internecie sie wszyscy odnajdujemy, a w zyciu realnym nie potrafimy? O ile zycie byloby latwiejsze...