#jBhO2

Na pewno każdy z was zna akcję Szlachetna Paczka. Od kilku lat słyszałam o tym, jak inni przygotowują paczki w szkołach, domach, zakładach pracy, lecz nigdy nie brałam w tym udziału.

Mam 19 lat. Pochodzę z dość zamożnej rodziny, nigdy niczego mi nie brakowało. Nigdy nie słyszałam, by moi rodzice rwali się do pomocy innym, brali udział w akcjach charytatywnych. Przywykłam do tego i sama nie czułam potrzeby pomagania biedniejszym. Aż do czasu...

Pewnego dnia w grudniu minionego roku, 3 dni przed zakończeniem akcji Szlachetnej Paczki wpadłam na pomysł, by wejść na ich stronę internetową, poczytać o tym, jak to działa. Wpadłam na opisy potrzebujących rodzin, gdzie podana była ilość domowników, wysokość dochodów, wymienione potrzeby, które każda z rodzin chce mieć zapewnione. Pękło mi serce czytając o rodzinach, które żyją miesięcznie za taką kwotę, którą ja ot tak wydawałam na swoje zachcianki. W szczególności przejęłam się losami samotnej matki z kilkuletnim synkiem, która ledwo wiąże koniec z końcem, a bardzo chciałaby zapewnić dziecku szczęśliwe dzieciństwo. Kilka godzin wręcz błagałam rodziców o to, byśmy zrobili im paczkę. W końcu zwycięstwo-zgodzili się!

Przez całe trzy dni jeździłam po sklepach, za odłożone na wakacje pieniądze kupiłam rodzince masę ubrań, zabawek, jedzenia. Zbierałam od znajomych niepotrzebne ubrania, ręczniki czy inne rzeczy. Pakowałam 12 pudeł przez dwie noce. Moi rodzice pomogli mi dokupić zapasy żywności, środków czystości. Nigdy w życiu nie czułam się tak fantastycznie. W momencie odwożenia paczki do magazynu, skąd miała trafić do rodziny, popłakałam się ze szczęścia.

Dyplom z podziękowaniami za udział w Szlachetnej Paczki wisi u mnie w pokoju na honorowym miejscu. Tydzień po akcji dostałam pocztą laurkę od 4-letniego Kacpra, narysowaną pierwszymi w życiu otrzymanymi kredkami.
Pamiętajcie, warto pomagać! Emocje i duma z samego siebie są nie do opisania! :)
Arbuz1234 Odpowiedz

Akcja jest super, w szkole zawsze też pomagaliśmy, jednak jest tu też mała furtka dla naciągaczy. U mnie w mieście kilka lat temu zawrzało, bo jedna z biednych rodzin zażyczyła sobie samych markowych rzeczy, w tym buty dla dzieci, na które nie pozwalają sobie normalne rodziny. Z tego, co wiem to nie byli zadowoleni z zamienników, ale na szczęście nikt z pomagających nie uległ

PaniOdPszyrody

Jako wolontariusz SzP stwierdzam że winni byli wolontariusze. Na każdym szkoleniu uprzedzają nas przed takimi rodzinami, gdy rodzina, która rzekomo nie ma na chleb chce laptop cz Tv grzecznie ja żegnamy

DresGentleman

Moi sąsiedzi dostali po koniec zeszłego roku paczkę.... Co z tego, że oboje nie pracują, bo po prostu im się nie chcę, mają czwórkę dzieci i chyba wszystkie możliwe zasiłki z mopsu, nawet alimenty, mimo, że razem mieszkają, ale zawsze mają kolejny powód by nie pracować. Są ludzie bardziej potrzebujący od nich.

fausta72 Odpowiedz

Moja rodzina tez bierze udział w takich akcjach, ostatnio całą rodziną złożyliśmy się na lodówkę dla rodziny która jej nie podpisała i wręczyliśmy osobiście. Niesamowite uczucie gdy widzisz ich szczęście.

fausta72

Posiadała *

hedge Odpowiedz

My też robiliśmy z chłopakiem paczkę za odłożone na wakacje pieniądze. 70 ogromnych kartonów osobiście doreczyliśmy do rodziny. Pojedziemy za rok a paczka była ekstra!!! :)

bamboszka Odpowiedz

Jesteś cudowną osobą! Pozdrawiam :)

Latinaxxoo Odpowiedz

Brawo! :)

Kervey Odpowiedz

Mam ciary ze wzruszenia <3

SophieRose Odpowiedz

Brawo Ty! :)

klaudzioch Odpowiedz

byłam wolontariuszką w ostatniej edycji i sama idea jest spoko, pomaganie również, ale więcej udziału w akcji nie wezmę. dlaczego? dlatego, ze lider i współwolontariuszki w wieku ok 40, 50 lat traktowały nas (19) jak śmieci a nie równych sobie

Hadysia Odpowiedz

Jestem wolontariuszem Szlachetnej Paczki i w stu procentach zgadzam się z autorką!
Niestety niewiele osób ma takie podejście jak Ty i dla mnie jako dla osoby będącej w SzP pośrednikiem między rodzina a darczyńcą jesteś niesamowita! A uwierzcie mi na słowo że kiedy rodzina dostaje swoje paczki,prezenty to ich uśmiech,płacz i inne emocje są największą nagrodą za naszą poniekąd ciężka pracę! Każdego z osobna zachęcam do wzięcia udziału w SzP w tym roku bo warto!

GroszekAlexy Odpowiedz

Brawo dla ciebie za pomoc tej rodzinie :-)
ps: jestem wolontariuszem szlachetnej paczki od 3 lat

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie