#j3aJe

Gdy byłam mała, zamarzył mi się... kurczak. Taki żywy. A że mieszkam w mieście, to sprawa była nieco utrudniona. Postanowiłam zatem, że wezmę jajko, będę je ogrzewać i postawię rodziców przed faktem dokonanym, gdy ptaszek się wykluje (wiedziałam, że w innym wypadku nici z kurczaka).

Wzięłam zatem pierwsze jajo z brzegu. Ogrzewałam je trzymając w rękawie lub kładąc na kaloryferze. Pełna konspiracja. Nie wiem, ile to trwało (coś około tygodnia), ale w końcu zaczęłam się niecierpliwić, a że pojęcie o działaniu jajka miałam znikome, to postanowiłam się w końcu przyznać rodzicom do mojego ewentualnego dziecka i spytać się, kiedy mogę się spodziewać wyklucia.

Okazało się, że przez jakiś czas troskliwie opiekowałam się jajkiem ugotowanym na twardo.
gitarzystka Odpowiedz

A ja przez całe wyznanie się zastanawiałam jakim cudem udało Ci się go nie zbić. Dopiero ostatnie słowa dały mi rozwiązanie. :D

thexx Odpowiedz

ja tez miałam orginalne marzenia gdy byłam dzieckiem😂w wieku 5 lat zapragnelam krowę😁chcialam na niej jeździć do przedszkola. teraz wyobrazam sobie pieciolatke jadąca na krowie przez centrum Warszawy😂

SasukeUchiha

wszystko jest możliwe ;p

Pyzkaa

Ja chciałam mieć nosorożca, żeby zawoził mnie codziennie do szkoły, więc krowa czy kurczak to raczej pikuś....:D

wombat

Mam prawie 17 lat. Cały czas chcę krowę, albo jeszcze lepiej... dużo krów! Krowy są super! :D
ps. Ja mieszkam we Wrocławiu, także ten... :D

Niemamkasynaplacki

Zsikałam się ze śmiechu! Mam co opowiadać na anonimowych...

anonimowySebastian

Jak ja miałam może z 5/6 lat chciałam aby po ulicach zamiast samochodów chodziły słonie xd

kiwix Odpowiedz

Ja sie kiedys opiekowalam jajkiem, ktore znalazlam w budynku gospodarczym. Wszystko byloby w porzadku gdyby nie fakt, ze moja rodzina nie hodowala drobiu od dobrych 5 lat... wiec nieswiadmie wysiadywalam na łózku zbuka.. ktory pękł.. na moje szczęscie byl juz lekko wyschnięty, ale smrod i tak nie do opisania... ;/

natka77 Odpowiedz

Z jajka, które nie byłoby ugotowane na twardo też by się Tobie niestety nic nie wykluło :P

Solange Odpowiedz

Aż mi się przypomniało jak ja chciałam mieć owcę. Mieszkam w mieście.

merkury Odpowiedz

Przekaż swoim przyszłym dzieciom, że jajko się wysiaduje 3 tygodnie xD

Scathach Odpowiedz

My w harcerstwie opiekowaliśmy się jajkiem, bo chcieli sprawdzić naszą odpowiedzialność... Jajka były całkiem zwyczajne, prócz pieczątki, niestety nie do podrobienia :c

Akimisia Odpowiedz

To ja nawet wzięłam jajo prosto z kurnika, ale nie było koguta więc z pisklaka nici....

PannaRosanna Odpowiedz

Moja siostra chciała konia. Przez lato miał mieszkać pod blokiem, a na zimę chciała zbić mi budę :)

illuminati Odpowiedz

No i po ptokach 😂

Zobacz więcej komentarzy (12)
Dodaj anonimowe wyznanie