#iy4nW

Już byłem pewien, że nie zdążę na ten autobus, ale złapałem go, kiedy ruszał już z przystanku.
Właściwie to on mnie złapał.
8 dni w szpitalu, dziękuję.
Marian6660 Odpowiedz

Należało się, nie dziękuj.

Roza2

Za co? A gdyby chciał jeszcze kupić bilet u kierowcy to już wogóle na śmierć zasłużył?

Marian6660

Za to, że stwarzał zagrożenie dla siebie i innych próbując na siłę zdążyć na autobus.

Bluedarkness

Cieszę się, że dużo osób w ten sposób myśli. Nie znoszę jak ludzie lecą i taranują wszystkich, bo MUSZĄ zdążyć na autobus...

Roza2

Mieszkam w całkiem dużym mieście, bo w stolicy, zdarza mi się biec na autobus, metro i jakoś nigdy nikogo nawet nie dotknełam, przez ulice na czerwonym tez nie biegłam, po prostu w tłumie i na oślep nie biegam, nie znacie sytuacji i mówicie takie rzeczy?

Bluedarkness

Też mieszkam w stolicy i niestety też czasem jeżdżę komunikacją miejską ;) W stolicy metro jeździ od rana do wieczora co 2-5 minut (I linia), więc nie rozumiem zupełnie po co do niego biec.

NiebieskaSzafa Odpowiedz

Pasażer dobiegający jest pasażerem następnego autobusu :)

Dodaj anonimowe wyznanie