Jestem w 8 klasie i mam dość specyficzną nauczycielkę niemieckiego (choć uczniowie nie narzekają). Pani ma jakieś 60 lat i sklerozę, delikatnie mówiąc. Ostatnio, po długiej przerwie, podczas pisania kartkówek, postanowiła wpisać „zaległe” oceny sprzed jakichś dwóch miesięcy. I tak szła po kolei ławkami, aż doszła do mnie i pyta się, czy mam zaległe oceny. Powiedziałam, że mam 5 ze zdalnego za czytanie ćwiczeń (na zdalnym spałam i oczywiście nic nie czytałam, ale chciałam sobie podciągnąć średnią po ostatnim sprawdzianie). No i mówię jej, że czytałam, a ona na to: „Tak, tak, rzeczywiście, pamiętam”.
Powiedziała to z taką pewnością, że myślałam, że się zsikam ze śmiechu pod ławką :D
Dodaj anonimowe wyznanie
"Na zdalnym spałam i OCZYWIŚCIE nic nie czytałam" - takich przygłupów sobie hodujemy, proszę państwa...
System edukacji jest na tyle beznadziejny ze wątpię by miała to rozwiązać większa aktywność uczniów na zajęciach. Pomijając ze to nie uczniowie wybierają czy chcą być na zdalnych czy nie. A kto się uczyć nie chce to czy by na dupie siedział w szkole czy w domu i tak nic z niej nie wyniesie i to jego sprawa. Jak to mówi moja mama, ktoś musi ulice zamiatać i rowy kopać
Ale gdy ktoś kiedyś Ciebie oszuka, to przylecisz się wypłakać, jaki ten świat niesprawiedliwy. Rzyg.
Ludzie nie są nieomylni i całkiem sporo zapominają. Co jest śmiesznego w tym, że oszukałaś babeczkę?
Normalnie mistrz. Poniewaz to nie jest tak, ze ona moze miec to w du* a ty szkodzisz tylko sobie...
Cóż, życie. Tylko żeby to kiedyś nie wróciło do ciebie, np. jak będziesz pracowała i ktoś cię oskarży o kradzież.
I mamy popierać twoje cwaniactwo? Zresztą, to ty się nie nauczyłaś i to ty teraz nie umiesz tamtego materiału. Ani trochę to nie jest zabawne. Śmieszna to ty jesteś, że się tum chełpisz. Cwaniactwo na dłuższą metę nie popłaca. Powodzenia w dorosłym życiu, o ile dorośniesz.
A później pójdziesz do pracy i będzie płacz o mobbing, a to będzie zwyczajny opierdol.
W gimnazjum miałem taką samą nauczycielkę od techniki/plastyki - pytała o jakąś pracę, to jej się wciskało kit, że jej się ją przyniosło kilka tygodni temu i wstawiła 4 czy tam 5