#ioOs4
Po drodze do sklepu jednak cały czas sobie powtarzałam w myślach: chleb, mleko kokosowe, wykałaczki. Tak na wszelki wypadek.
Spotkałam sąsiada i co mu powiedziałam? No oczywiście: chleb, mleko kokosowe, wykałaczki! Od razu się zorientowałam, że nie powiedziałam mu dzień dobry. Na koniec więc dodałam jeszcze "dzień dobry". Chłop zupełnie zbaraniał. Nie dziwię mu się. Wygląda na to, że jednak jestem głupia :(
Zdarza się autorko 😄
Znajoma kiedyś w pracy szła do niemieckojęzycznego klienta. Tak się skupiła, że jak ją, jeszcze w drodze, zaczepił kolega z innego działu to zaczęła do niego mówić po niemiecku. 😂
Dopiero po chwili zdała sobie sprawę co robi, a zorientowała się po minie kolegi, który nic nie rozumiał😅
Eee tam, facet na pewno się pośmiał 😜 Często jak nad czymś intensywnie pracuję i akurat ktoś mi wtedy musi pitolić za uchem to też takim czymś rzucę
Stary miał kupić chleb, kupił sobie piwo, a o chlebie zapomniał.
roztargnienie zdarza się każdemu, to nie kwestia głupoty <3