#ilq8j
Prosiłem ciotkę o to, by znalazła mu jakiekolwiek inne zajęcie poza filmikami, ale ona tylko odpowiedziała, że „on bez telefonu nie będzie, nie umie się bawić, a tylko tak jest spokój z nim w domu”. Po czym ponownie wręczyła mu telefon do ręki, ponieważ próbowałem zainteresować go rysowaniem (wcześniej zabrałem mu telefon, starając się, by na chwilę zajął się czymkolwiek innym).
Nie chcą również włączyć mu cokolwiek innego oprócz YouTube, dosłownie żadnej innej aplikacji z filmami (jak np. streaming z prawdziwymi kreskówkami, filmami animowanymi lub nawet treściami edukacyjnymi), więc ogląda tylko darmowy brainrot, który sam sobie znajdzie w tej aplikacji, bez żadnych nałożonych ograniczeń. A czasami ogląda naprawdę niepokojące rzeczy.
To co powinieneś zrobić, ale jest to trudne, to zgłosić na policję lub do OPS poważne zaniedbanie dziecka. A tak naprawdę nie ty tylko np twoi rodzice. Jeśli dziecko chodzi do przedszkola to przedszkolanki, ktokolwiek dorosły, a jak nie to ktokolwiek.
YouTube kids ma momentami koszmarne rzeczy. To jest ta jedna jedyna rzecz którą moje dzieci mają absolutny zakaz uruchamiania bez osoby dorosłej w okolicy.
Dżizas, tyle było afer z dziecięcym contentem przecież...
Celowo pomijam problem uzależnienia bo to to poprostu brak słów...
To prosty przepis na tłuka. Bez małej motoryki mózg się nie rozwija. Przesuwanie paluchem po ekranie to nie jest mała motoryka. Do tego dochodzi wycofanie społeczne, brak relacji z rówieśnikami i zaburzenia mowy - bo mowa to też funkcja, którą się ćwiczy a po co mówić jak ogłupiacz ciągle sam nawija do ucha i ma kolorowe obrazki...
Co za debile. Powinni im odebrac dziecko.