#iigDP
Wychodząc rano spotkałam na klatce sąsiadkę, która spiesząc się, grzebała coś w portfelu, po czym wypadło jej 10 gr. Pomyślałam, że nie będę jej zawracać głowy monetą o takim nominale, tym bardziej że się spieszyła.
Dziesięć metrów dalej zabił ją na przejściu rozpędzony samochód.
Mam tę monetę do dziś...
Nie podalaś jej tylko monety, to kierowca ją. zabił.
A może gdybyś to zrobiła tobie coś by się stało.
Na "co by było gdyby" nie ma tu miejsca. Samo zdarzenie jest dla autorki traumą. Nie wiesz co by się stało. A autorka nie może się o to obwiniać.
No właśnie. Nie ma miejsca na ŻADNE "co by było gdyby".
"Gdybym podała jej monetę, to nie zabiłby jej samochód." Skąd pewność? A może jednak: "Gdybym podała jej monetę, wpadła by pod inny samochód?". Albo "Gdybym to zrobiła wpadłaby do studzienki kanalizacyjnej i zmarła?". Nikt nie wie co by się stało, dlatego to w żadnym stopniu nie jest wina autorki i nie powinna tak myśleć.
To moje gdybanie, miało na celu pokazać autorce, że nie ma się obwiniać. Stać się mogło wszystko.
Wybaczcie ,ze pytam ale co to " efekt motyla" ?
Chodzi o to, że każde działanie daje jakiś efekt
Nie wiem czy dobrze wytlumacze ale to oznacza ze jedno zdarzenie może zmienić wszystko, w tym przypadku gdyby autorka oddalaby monetę kobiecie ta wyszłaby później i przeżyła.
To, że nawet małe czynności popełnione w przeszłości mogą dalekosiężne skutki. Np. jak byś kiedyś przeszedł wolniej na światłach, jakiś samochód mógłby nie wychamować i by spowodował wypadek.
Wyhamować*
Motyl machaniem skrzydełkami może wywołać tornado na innym kontynencie. Inaczej - drobny czyn jednej osoby może wywołać lawinę zdarzeń w życiu połowy kontynentu, wszyscy swoimi czynami zmieniamy życie innych
Jedno wydarzenie jest efektem drugiego.
Dokładnie, a zeby Ci przybliżyć to w obrazkowym świetle istnieje film i tym tytułe gorąco polecam ;-)
Wujek Google na pewno ci wytłumaczy ;)
Efekt motyla: widzisz nowa zapałke, na drewnianej podłodze. Nie podnosisz jej. Potem podpala ona dom. Taka głupota zmienia wszystko. Tak samo w wyznaniu: MOŻE gdyby dziewczyna oddala kobiecie to 10 gr to sąsiadka byłaby na przejściu później, po przejechaniu kierowcy który ją zabił. MOŻE by przeżyła. Ale zdecydowanie autorka nie ma czemu się obwiniać. Może akurat tak miało być?
Oglądaliście "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona"? O ile dobrze pamiętam, był tam wątek ze złamaną nogą i właśnie ów "efekt motyla"
Aż mi się przypomniał teledysk Morandi - angels. Babka nie wrzuciła pieniędzy do puszki bezdomnego i jakoś tak się wypadki potoczyły, że rowerzysta przejechał dziecko :/
Kocham tę piosenkę <3
Jest świetna, według mnie oczywiście :D
U mnie wywoływała zawsze wyrzuty sumienia 😂😂
Mam nadzieję że nie obwiniasz siebie :(
Straszne
A ja tam uważam, że data naszej śmierci jest ustalona od razu jak się urodzimy. To z monetą to czysty przypadek.
Trzymam kciuki, żebyś sobie z tym poradziłaś. I pamiętaj nie ,,gdybaj", bo to może Cię bardziej dobić.
Nie wierzę w to chyba. Nie wiem, na wiele rzeczy nie mamy wpływu. Może gdyby sąsiadka uważniej rozglądała się na przejściu, kto wie.
.
Był jej czas i nic na to nie poradzimy