#iib2M
Miła blondynka - fryzjerka około 25-28 lat - powiedziała mi żebym usiadł sobie na kanapie i poczekał, że zaraz kończy i mnie obetnie. Minęło dziesięć minut i nadszedł mój czas. Zawsze gdy chodzę do swojego fryzjera i fryzjerka pyta się mnie jak strzyżemy, to odpowiadam "Fajnie, tak jak zawsze". Z przyzwyczajenia do miłej blondynki gdy zapytała mnie jak strzyżemy odpowiedziałem - "Fajnie" - z lekkim uśmiechem na twarzy. Odpowiedziała na to - "Ale ty jesteś rudy, nigdy nie będzie fajnie".
Próbowała to obrócić w żart, ale mnie wcale do śmiechu nie było. To był pierwszy i ostatni raz, jak poszedłem do tego salonu fryzjerskiego.
Bo jesteś rudy i nie masz poczucia humoru.
Nieprofesjonalne i niesmaczne. Tak do koleżanek sobie moze mowic, nie do klienta
Zawsze podziwiałem fryzjerki w mojej miejscowości, które mimo tego, że odwiedzam je raz na miesiąc/dwa pamiętają moją poprzednią fryzurę/rozmowę na temat innej i potrafią nawiązać do tego w rozmowie, gdy np. ja już zapomniałem, że się zastanawiałem nad przykładowo wygoleniem całego boku. One to chyba gdzieś zapisują, a potem czytają przed wizytą – innej możliwości to ja nie widzę
Ostatnio chodzę do fryzjerki która ma tak samo - zawsze kojarzy kiedy byłam i o ile skracałam włosy, a ja sama czasem nie pamiętam, bo bywam tam co jakieś pół roku czy nawet rzadziej. Nie mam ani charakterystycznej fryzury ani gęby, więc chyba po prostu jest dobra w zapamiętywaniu ludzi. Ogólnie złota kobieta, bo zajebiście obcina xD
To jakiś stary kawał? Anonimowe błagam, jak nie stare wyznania sprzed wielu lat to stare przerobione kawały. Słabo.
Nigdy nie zrozumiałam dlaczego ludzie się śmieją z rudych osób... macie jakieś pomysły?
myślałem, że coś odwalisz z kośćmi dla psa
Zamiast wziac od niej numer i zaruchać to się sfochał jak panienka xD
Ja bym wyszla po tym tekscie dowalajac jej, zeby sie pod ziemie zapadla.
Ah te płomienne charaktery.
Suka no...