#iiEbT
Z racji tego, że byłam dzieckiem nieświadomym tego, że zdanie wypowiadane przeze mnie brzmi nie tak jak powinno albo nie tak, jak ja je rozumiem, darłam się: „Chłopak z jajami przyjechał!! Chłopak z jajami przyjechał!!”.
U mojej rodziny zawsze wywoływało to śmiech, a ja zdałam sobie sprawę ze znaczenia tych słów dopiero po parunastu latach ;D
Teoretycznie: dosłownie i w przenośni poprawne.
Kiedyś sąsiad również sprzedawał jajka. Mój brat mając 3-4 lata zawzięcie wołał na niego ,,pan jajo" ;)
Również wywoływało to śmiech, u domowników i samego sąsiada :).
Dziwniej by było, jakby chłop bez jaj przyjechał.
Wszystko zgodnie z prawdą JAJA czy JAJAK? Dopiero afera🤔🤣
Musiał czuć się zakłopotany.