Wiele lat temu jak chodziłam do przedszkola, zakochałam się dziecięcą miłością w pewnym chłopaku. Miłość wywołała u mnie pewną zaletę - spryt. Codziennie po obiedzie było tzw. leżakowanie. W trakcie kiedy panie przedszkolanki przygotowywały dla nas leżaki, dzieci szły na podwórko się chwilę pobawić. Zawsze oferowałam się z pomocą, niby takie pomocne dziecko, ale tak naprawdę w swojej małej główce opracowałam chytry plan. Kołdrę mojego wybranka kładłam zawsze na wylocie, a z drugiej strony oczywiście moją. Tak żeby ukochany nie mógł rozmawiać z nikim oprócz mnie! Działało, zawsze był tylko mój. Ale na leżeniu i rozmawianiu się nie kończyło...
Nie wiem co mną kierowało kiedy byłam mała - czy ciekawość, czy może już byłam uświadomiona, że jak się kogoś kocha to trzeba robić różne rzeczy z częściami intymnymi drugiej osoby... Nie pamiętam co w tej głupiej główce miałam. Wiem tylko, że w wieku 5 czy 6 lat już dotykałam penisa. Całe szczęście tylko ręką :D
Zastanawiam się czy przedszkolanki niczego nie podejrzewały. A tego chłopaka czasem spotykam. Mam nadzieję, że niczego nie pamięta...
Dodaj anonimowe wyznanie
Założę się że pamięta :D
A w ogóle to mało wyznaniów dzisiaj. Niepocieszonam :(
I na pewno chciałby to powtórzyć!
Takich rzeczy sie nie zapomina ;D
Takiego czegoś się nie zapomni xD :D haha
Pamiętam xd
Skoro ty pamiętasz, to on chyba też xD
może pamięta i opisze tu kiedyś historie, że był molestowany przez pięciolatkę w przedszkolu :D
Jest już takie wyznanie xD
Nie rozumiem. Kiedy autorki piszą, że zrobiono im coś w tym stylu, a potem żalą się, że mają traumę, wszyscy im współczujemy. Skąd wiadomo, że ten chłopak nie będzie miał jakiejś traumy na tle seksualnym? To tylko domysły, nie minusujcie mnie. Ale z jakiego powodu trauma ma dotykać tylko kobiety?
Wydaje mi się, że on na to pozwolił i czynnie uczestniczył, dlatego śmiem wątpić, że ma traumę. Co najwyżej wstydliwą historię, której nie chce wspominać.
To jest zupełnie inna kwestia. Wszystkie dzieci eksperymentują w ten sposób i to jest naturalne.
Dzieci często tak mają :) Przedszkolanki często wolą udawać, że niczego nie widzą, bo zakazywać tego się nie powinno, ale otwarcie pozwalać przecież też nie.
Zapytaj czy pamięta może powtórzycie co nieco
Szkoda, że nie chodziłam do przedszkola... jak widać wiele mnie ominęło :-D
O kuwa miałam dokładnie to samo! Ale chłopaka nie pamiętam :D
Pewnie pamięta 😂
gorzej jak ma dobrą pamięć 😂