#iRnph
Siedzę ze znajomymi w mieszkaniu i imprezujemy. Ania była u koleżanki na urodzinach.
Około 5 nad ranem słyszę klucze w drzwiach. Po jej wejściu widzę osobę po ostrej imprezie. Włosy potargane, spódnica trochę podjechała, gdzieniegdzie trochę ziemi. Myślę sobie, no nic młodzi dobrze się bawili. Oczywiście moja kochana współlokatorka nie poszła spać, tylko chciała z nami posiedzieć. I zaczęła opowiadać o swojej imprezie.
Od początku siedzieliśmy zapłakani, bo Ania potrafi naprawdę rozbawić swoją publikę. Dopóki nie zaczęła opowiadać o swoim powrocie.
Początek historii był dość nudny, ale później zaczęło się...
"No i idę tym laskiem, tym wiecie, niedaleko naszego bloku, ciemno dookoła jak w du***, nagle jakiś ruch i wyskakuje facet z krzaków. Łapie mnie za włosy i ciągnie w te krzaki". Nagle każdemu z nas (ok 10 osób) stanęło serce. Ale Ania jak gdyby nigdy nic opowiada dalej.
"No i zaczyna mnie rozbierać, więc go zatrzymuje i mówię:
- Ej kolego powoli, bo ogólnie rzecz biorąc to wole związki, ale niedawno zerwałam z chłopakiem i jakoś tak nocka z nieznajomym wydaje mi się spoko pomysłem. Także nie ma problemu, że chcesz mnie przelecieć, ale chciałabym przynajmniej znać Twoje imię. No i fajnie też by było pójść gdzieś gdzie nie będą mi się wbijały gałązki w dupę.
Jego odpowiedzi nie będę pisała, bo tak w skrócie krzyczał na nią, chciał żeby się wyrywała i uciekała, ale ona tego nie robiła.
Zostawił ją. Uciekł, bo nie walczyła. Nie krzyczała, nie piszczała, powiedziała tak. I to nie było dla niego już tak podniecające.
Policja uznała, że nie ma sprawy, ponieważ do gwałtu nie doszło. Ten ch** chodzi gdzieś tam i czeka na kolejną ofiarę.
Co do Ani, to większości tej historii już rano nie pamiętała. Na trzeźwo na pewno skończyłaby inaczej, ale po pijaku zachowała się irracjonalnie i to ją uratowało. Kupiłam jej gaz pieprzowy i ma dożywotni zakaz chodzenia na imprezy gdy któryś ze znajomych jej nie odprowadza.
A kiedy mówiłam, że najlepszym sposobem na uniknięcie gwałtu jest zaciągniecie gwałciciela do łóżka, nikt mi nie wierzył...
To w sumie ma sens, bo gwałciciel czerpie przyjemność z dominacji i władzy nad kimś, więc gdy przestaniesz się opierać, wręcz zaczniesz się do niego przymilać, odpuści sobie. Wiadomo że w takiej sytuacji człowiek raczej nie pomyśli, żeby tak zrobić, a nuż jednak nie zadziała, ale jakiś tam sens to ma.
Myślę że większość kobiet na to wpadło, alee kiedy dochodzi do takiej sytuacji łatwo stracić zimną krew i panikować.
Dawno komentarz mnie tak nie rozbawił 😆
Z tymi odprowadzającymi znajomymi to też czasami jest ten teges.
Ewę Tylman też znajomy odprowadzał.
Ale nie pod dom
Ale oni później będą musieli sami wrócić!
o ile jeszcze przekleństwa rozumiem, tak gwałt i dupa to nie są jakieś zakazane słowa, które trzeba cenzurować ;)
Im większy opór ofiary tym większe podniecenie u gwałciciela...
Cenzurowanie słowa gwałt.
Cenzurowanie słowa dupa.
Moje gratulacje.
do gwałtu nie doszło, ale do napaści już tak! szarpanie za włosy, rozbieranie siłą, nie wierzę że policja tak to zostawiła
Co do policji to ręce potrafią opaść... znajoma składała zawiadomienie o gwałcie w Lublinie w srodku nocy to ja wyśmiali i obrócili kota ogonem... gwałt na imprezie ? niemożliwe- sama d..y dałaś. Dopiero inna komenda przyjęła Zgłoszenie i potraktowała ja jak człowieka
Zawsze można zacząć się śmiać i powiedzieć, że ma się HIV. :D
Gorzej jak odpowie, że on również :D
Zabrakło mi informacje jakie miasto i gdzie to było, a taka informacja mogłaby komuś za przeproszeniem "dupę" uratować :(
Od zawsze zastanawiało mnie, co gwałcicieli pociąga w gwałcie. Okazuje się, że to co dla większości jest w tym odpychające, to ich kręci najbardziej. Na serio, dopiero teraz zdaje sobie z tego sprawę...
@GraczLoLa ask ur dad
W sumie to dużo osób to podnieca taka ekstremalna dominacja, tylko ze jedni idą gwałcić a drudzy robią sobie role play z partnerem
@LamaGod
No tak, ale w zabawach z partnerką zawsze gdzieś w podświadomości jest ta myśl, że druga osoba się na to zgadza i chce tego co jej robimy, a gwałciciel tego nie ma. To jest po prostu czysty sadyzm.
Tym bardziej dziwi mnie np. zachowanie żołnierzy na wojnie, którzy posuwają się do gwałtu na ludności cywilnej. Oni nie robią tego dla sadystycznej przyjemności, tylko dla zaspokojenia swojego popędu. Ale jak można odczuwać podniecenie, kiedy seks na kimś jest wymuszony (a nie jest się sadystą)...
A co jeśli jest taki typ gwałciciela, który gwałci dziewczyny na szprycowane tabletkami gwałtu? Ofiara się nie opiera, nie krzyczy, nie wyraża sprzeciwu, więc co może być tak podniecającego dla takiego gwałciciela, skoro ofiara leży jak kłoda?
@sexylablador
No to jest kolejny przykład tego co mówię... Może to jest kwestia jakiegoś skrajnego egoizmu, skupienia się tylko na własnych doznaniach i potrzebach... nawet kosztem innego człowieka?
Kiedyś na jednej stronce z dowcipami z serii "czarny humor" natknąłem się na taką wypowiedź: "Zawsze mów TAK - unikniesz gwałtu". Jak przypuszczam, autorowi chodziło o nastawienie ofiary (a nie gwałciciela) do charaktery napaści, ale... no cóż, każdy sposób jest dobry.
Właśnie wydaje mi się, że jeżeli chodzi o czarny humor to mogło chodzić po prostu o to, że nawet jeżeli był seks, to nie było gwałtu tylko przystanie na propozycje gwałciciela. Nie mniej interpretując to przewrotnie to jak najbardziej masz rację :D