#iOtkD

Środek tygodnia, dom mojego chłopaka, jego rodzice w pracy, my w łóżku, atmosfera co najmniej gorąca. Tak byliśmy sobą zajęci, że żadne nie usłyszało zbliżającego się niebezpieczeństwa...

Tata lubego wparował jak gdyby nigdy nic. Sytuacja standardowa - podciąganie pościeli pod sam nos, buraczenie na twarzy.
- Tato, puka się! - krzyknął luby.
- No widzę, że się puka - odparł rezolutnie ojciec z lisim uśmieszkiem.
Wukupka Odpowiedz

Stary kawał.

bazienka Odpowiedz

o takich kawalach z broda wlasnie pisalam :/

paella Odpowiedz

...owszem ale ładniejsze.

Dodaj anonimowe wyznanie