#iHsJl
Do rzeczy.
Mając jakieś 6 lat dostałam okropnej biegunki i w akcie najwyższej desperacji, po którymś z kolei posiedzeniu, poszłam do babci po poradę. Przecież babcia wie wszystko!
J: babciu, a jeśli bardzo boli mnie pupa, to co muszę zrobić, żeby przestało?
B: musisz pomodlić się do anioła stróża. On cię wysłucha i ci pomoże.
Tak oto, idąc za radą, siedziałam na tronie i odmawiałam wszystkie znane mi modlitwy, bo przecież miało pomóc. Babcia mówiła!
I przez okno wszedł Roman Wilhelmi i zatamował biegunkę?
Panie Aniele Stróżu proszę pozwól mi się w spokoju opróżnić Amen.
A tak serio, to co twoja babcia miała w głowie?
Dewotyzm.
Kurde, chętnie dałabym tej babci konkretny powód do modlitw...
I co? Nie pomogło? No cóż...
Ta, Anioł Stróż Od Doopy Strony.
Dlatego powinno się rugować zabobony wszelkie, aż zostaną normalni ludzie nie wierzący w czerwone kokardki, paciorki i plucie przez lewe ramię.
Czyżbyś była bohaterką wyznania lDU02?