#iAtg0

Kiedy byłam mała i nieświadoma wielu rzeczy (miałam gdzieś 5 lat) bardzo dużo czasu poświęcał mi mój starszy brat. I jak to brat wytłumaczył mi już skąd się biorą dzieci.

Dokładnie pamiętam jak pewnego wieczoru siedziałam z bratem i rodzicami w kuchni, a że moi rodzice nie mieli zielonego pojęcia o tym, że ich mała córcia wie już co nieco, zaczęli sobie żartować ze mnie i zadawać niezręczne pytania typu: a (moje imię) może powiesz nam skąd się biorą dzieci?

Z pewnością byli przekonani, że opowiem o kapuście czy bocianie.

Ku ich zdziwieniu zaczęłam opowiadać mniej więcej takie rzeczy: "kiedy robi się ciemno kobieta się rozbiera i wchodzi do łóżka, a mężczyzna schowany nago w szafie czeka na odpowiedni moment i wybiega z szafy po czym kładzie się na kobietę."

Zawstydzone miny moich rodziców - bezcenne.
karlitoska Odpowiedz

Co za rodzice kpią z niewiedzy dziecka? WTF?

Postac

Niektórzy uważają to za strasznie śmieszne. Ja do tej pory pamiętam, jak nie umiałam wmówić "kołdra" i mama z rodzeństwem co chwilę przy ludziach kazali mi to mówić... I jeszcze nie chcieli posiedzieć, jak było poprawnie. Miałam wtedy 4 lata i to jedyne co zapamiętałam z tamtych rodzimych wakacji.

Vito857 Odpowiedz

W sumie poza tym wybieganiem z szafy to brat daleki od prawdy nie był.

Dodaj anonimowe wyznanie