#i8Z6F
Wieczorem odwiedziłam rodziców i opowiadam im o tym, że w związku z tym, że mam szeroki rozstaw oczu nie miałam żadnego wyboru podczas zakupu oprawek. Siedzę taka załamana i mówię, że wszystko zawsze mam szerokie - biodra, tyłek, a nawet oczy i raz w życiu chciałabym mieć coś wąskiego. Na co moja mama z pełną powagą - "Przecież pole widzenia masz wąskie!".
Kochane mamy - zawsze potrafią podnieść na duchu :-)
Ja swoje wygodne okulary kupiłam 2 lata temu, a jak chciałam poszerzyć to oddawałam do kosmetyczki i na drugi dzień już byly.
Okulary do poszerzenia oddaje się kosmetyczce? Czy może coś źle zrozumiałam..
Przepraszam chodziło mi o okulistkę - autokorekta w telefonie 😒
Serio te oprawki takie drogie ? Chyba ze złota musiały być
Złoto i diament ;) ja jeszcze nigdy nie słyszałam żeby okulary takie drogie były ;)
To chyba w dużej mierze zależy od szkieł. Przy niektórych wadach musisz mieć specjalne szkła, a wtedy ich koszt jest naprawdę spory. Mnie okulary kosztują około 350zł z oprawkami, ale moją mamę zawsze powyżej 1000zł.
Zależy od szkieł. Poza tym za dobre okulary niestety trzeba zapłacić :)
Ostatnio dziadek ktorym sie opiekowalam w niemczech kupowal nowe okulary za 1000 euro wiec 1500 zl to "Nic"... Ze zlota nie byly, ladne nawet nie byly :/
O matko... chyba zacznę oszczędzać moje oczy...
mój tata wydaje ok. 1000zł na JEDNO szkło do okularów, więc te 1,5 tys. jest możliwe ;)
progresywne kosztują tyle i nawet więcej :')
U mnie szkła 300 złotych plus oprawki drugie tyle. A to tylko zez zbieżny i dalekowzorczność.
Ja jak jeszcze nosiłam okulary, to dobre szkła kosztowały ok. 400 (krótkowzroczność i astygmatyzm) + oprawki ok. 500. Jak ktoś potrzebuje lepszych szkieł, to 1500 nie jest aż tak wygórowaną ceną.
@xvoldemort483
To, że Ty masz "normalną" wadę wzroku, nie znaczy, że każdy tak ma.
Ja ze swoimi minusami mam zwykłe antyrefleksy plastikowe i zbyt wiele za nie nie płacę (oprawki z działu dziecięcego na mój wąski ryjek też drogo nie wychodzą)
Mój ojciec dużo jezdzi, pracuje na budowie, dba więc o szkła polaryzacyjne, polikarbonatowe i porządniejsze oprawki, więc wydaje około 700pln zwykle, co i tak wychodzi mu taniej niż gdyby miał co pół roku wymieniać.
Moja mama z kolei musi nosić szkła progresywne, do tego ma astygmatyzm. Tysiak jak w morde strzelił - do tego oprawki też kupic trzeba co czas jakiś. I cieszę się, że zmieniła ostatnio okulistę na takiego, który nie każe jej w XXIw kupować dwóch par okularów ze szkłami jak denka od szampana : >
Dla ciekawych ceny: oprawki kosztowały 170zł, więc raczej nie były wyszukane.
Reszta to szkła, które musimy sprowadzać z zagranicy w związku z mało spotykaną wadą wzroku.
Czy ty przypadkiem nie kupowałaś tych specjalnych szkiełek do swobodnego korzystania z komputerów i telefonów ( wiem że można tak ze wszystkimi okularami ale niektóre są do tego przystosowane specjalnie)?
Nie, to zwykłe szkła ale muszą być nakładane jakieś dziwne filtry, których normalnie nie można nałożyć, bo są bardzo mocne
No to ja polecam soczewki, baardzo wygodne ;D
I chyba wychodzi drozej 😭
@Pusia jesli chodzi o soczewki to ja za miesieczne place nie cale 100 zł i jeszcze przy mojej wadzie. Wiec nie wiem czy tak drogo :)
@HerbataMiStygnie są soczewki i tańsze. Zależy to jaką wadę ma i napisałam że przy mojej wadzie to nie jest tak dużo. Jeśli ktoś dba o nie to może i dłużej pochodzić. Kto co woli ja np wolę soczewki a ktoś inny woli okulary.
Ja za swoje miesięcznie place 30 zł, i nie kupuje badziewia, są super, noszę nawet dłużej bo jak się odpowiednio dba to nic im nie jest.
Wszystko ma plusy i minusy. Za soczewki w ciągu powiedzmy 2-3 lat czyli tyle ile przeciętnie (a przecież niektóre dłużej) ma się jedne okulary zapłaci się często więcej niż jednorazowo za okulary, ja kupuje na 3msc za nieco ponad 120zl. Soczewki trzeba najpierw metodą prób i błędów dobrać, które są najlepsze, więc to nieprzyjemne trafić na jakieś słabe i albo sie męczyć albo kupić drugie więc w jednym msc podwójny wydatek. przynajmniej ja tak miałam zanim trafiłam na najlepsze dla mnie. No i dla oczu nie są najzdrowsze. choć no wygoda i odczucie wizualne jest warte tego wszystkiego :D
To prawda :) ja też nosze soczewki, kupuje 30 dniowe, i obie sztuki kosztują razem 40 zł. A w rossmanie są nawet za ponad 20 zł
ja kupuje soczewki Soflens 59 za ok 70zł i mam na 3mcy+ zawsze "przedłużam" noszenie ich.
@HerbataMiStygnie nie wiem czy ktokolwiek nosi równe 30 dni. Wiadomo że jak są zniszczone to trzeba wymienić. Nie mówię żeby nosić takie miesięczne przez 3 miesiące. Nawet optometrysta mi podczas badania mówił że śmiało można przedłużyć ich żywotność, tylko trzeba dbać o higienę odpowiednio.
Moje okulary są ok, ale czasami boli mnie z uszami od noszenia ich i wtedy zakładam je na uszy, a nie za uszy:)
Pewnie masz za mocno wygięte i dlatego :) też tak miałam i poszłam z tym do salonu, chwila moment, naprostowali coś tam i uwierz, to była ogroooomna ulga dla moich uszu :D
Dziwne, ja mam cylindry w szkłach (astygmatyzm), antyrefleks w szkłach, do tego sama mam też krótkowzroczność. Za jedno szkło płace 60zł.
Same szkła progresywne (do dali i do czytania) jest to koszt około 1000 zł. Jeśli dodamy do tego jakieś bajeranckie powłoki to są to dodatkowe pieniądze.
Autorka sama opisuje, że ma szeroki rozstaw oczu, a nie ma wielu modeli oprawek, pasujących takiej osobie, więc możliwe że były to modele z wyższej półki - kolejne pieniądze.
Jak masz szerokie biodra i tyłek to raczej zaleta a nie wada ;)
A ja pomyslalem cos innego
Czy Ty masz oczy po bokach głowy, że specjalne drogie okulary potrzebujesz :D? Ja od czterech lat mam oprawki za 120 zł.