#hzHUd
Około 15 lat temu, jak byłam jeszcze mała, udałam się z rodzicielką do Carefoura w naszym mieście. Moja kochana mama zostawiła mnie "na chwilę" w kolejce po świeże mięso, sama w tym czasie udając się po kilka innych produktów. Kolejka była kilometrowa, a ja stałam z naszym koszykiem i grzecznie czekałam aż moja rodzicielka wróci.
Krótko i do sedna.
W sklepie rozległ się alarm bombowy. Dosłownie. Każdy siał panikę i kierował się do najbliższego wyjścia ewakuacyjnego.
Tak... Jako jedyna z całego sklepu wyszłam poza teren z koszykiem pełnym zakupów. Mama kazała mi go pilnować, to pilnowałam. Na pytanie ochroniarzy co robię z tym koszykiem, odpowiedziałam: "ja chyba go ukradłam" i zaczęłam uciekać.
Szczęście, że wpadłam na moją mamę, która mnie wszędzie szukała :)
Szczerość to podstawa 😁
Powiedział NFZ...
Logika zawsze spoko. Szczególnie kobieca /s
"ja chyba go ukradłam", pamiętam jak moja siostra zawsze brała koszyk do Rossmana, ten taki podręczny, a nic nigdy tam nie kupowała, i pewnego pięknego dnia przechadzając się po owym sklepie, wyszła ze sklepu z koszykiem, szła tak aż do samochodu, ochroniarz się nie zorientował, ale koszyk zwróciła xd
Ja też tak kiedyś zrobiłem ;D
No i ja również! :)
Mi również się to zdarzyło. :)
Mialam tak w Douglasie 😂
hahahaha ja raz pojechałam do media markt, kupiłam dwie płyty i poszłam do kasy. Zapłaciłam za zakupy i także wyszłam z koszykiem ze sklepu tylko że, przechodziłam centralnie obok ochroniarza który nawet nic nie zauważył, ja całe szczęście się zorientowałam jak byłam tylko kawałek od sklepu, więc wróciłam wróciłam do sklepu i odniosłam koszyk a ten ochroniarz nadal nic nie zauważył :)
@drummi - ja nigdy nie wyszłam z koszykiem, zawsze się bałam, że zauważą mnie gdzieś na monitoringu i mnie zamkną za kradzież :/
Moja mama podała mi kiedyś 10 bułek zapakowanych w worek w biedronce i kazała położyć je na taśmę gdy skończymy zakupy. Kilka minut stoimy przy kasie a ja zamyślona ukradłam te bułki ;-;
Hahahah "Ja chyba go ukradłam" mnie rozwaliło xD. Takie rozkoszne, niewinne dziecko.
A ochroniarze stali i gapili się na ciebie.
Przynajmniej się starałaś, liczą się chęci xD
"ja chyba go ukradłam" mistrzu.!
Rozumiem zwrot rodzicielka, ale rodziciel? XD przeciez ojciec nie urodzil swojego dziecka
Serio wszyscy używacie tego terminu "rodzicielka"?
Posłuszne dziecko :D
Te pościgi, te wybuchy... Emocje jak na grzybach.
Był alarm pozarowy, a autorka uciekała ochroniarzom, wszystko jest! :D