Kilka dni temu byłam u okulisty. Denerwowałam się, czy moja wada się nie powiększyła, a wiadomo co stres robi z człowiekiem. Tak więc kiedy usiadłam do takiej maszyny na komputerowe badanie wzroku, okulistka powiedziała mi "szeroko...".
Nie wiem co mój mózg w tej chwili robił, ale na pewno nie działał, bo zamiast szeroko otworzyć oko, otworzyłam usta i jeszcze powiedziałam "Aaa...". Mina lekarki bezcenna. Mój wstyd nie do opisania.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ja miałam taką sytuację, ale nie otwarłam ust tylko rozszerzyłam nogi na krześle XD
też byłaś u okulisty?
Hahahahaha :D
Zboczenie zawodowe? :D <joke>
Miałam podobną sytuację u laryngologa. Lekarz zaczął podchodzić do fotela, na którym siedziałam z tymi swoimi narzędziami żeby zajrzeć mi do nosa. A ja oczywiście już musiałam otworzyć szeroko usta. Po chwili oboje się z tego śmialiśmy ^^
Myślałam, że nogi rozszerzysz
Reakcja mówi sama za siebie :) Kobiecie powiedz otwórz oko to od razu buzie otwiera haha