#hpHjQ

Kolęda. Ja sama w domu z dziećmi, mąż pracuje za granicą, bo wiadomo, większa kasa.
Jak to zwykle bywa była modlitwa, potem kilka standardowych pytań i już prawie koniec. Przed wyjściem ksiądz sięgnął po kopertę leżącą na stole i już stojąc w drzwiach... zerknął do środka. Z niezadowoleniem w głosie stwierdził, że inni parafianie pracujący za granicą dają w euro...

Początkowo mnie zatkało. A po chwili się wściekłam! Ledwo wiążemy koniec z końcem, daję mu ofiarę na kościół, a on wybrzydza, bo mu waluta nie pasuje. Tak mnie wkurzył, że wyjęłam mu kopertę z rąk i powiedziałam, że w takim razie inni już chyba wystarczająco na kościół ofiarowali, a w przyszłym roku nawet nie musi się do mnie fatygować, po czym zamknęłam drzwi.

Chyba mu się głupio zrobiło, bo minę miał nietęgą ;)
PlastelinowyKubeczek Odpowiedz

I ta satysfakcja po przeczytaniu wyznania :), a zachowanie księdza... po prostu brak mi słów...

Jan1234 Odpowiedz

Bezdomny dałby mu 2 samochody a Tobie nawet euro szkoda. Żenada naprawdę żenujące

Igotnojams

Bezdomny tylko wybrańcom może dać samochody. On nie należał do elit. 😂

mr11 Odpowiedz

Tak jak już ktoś napisał bardzo dobrze zrobiłaś, ale poza tym zastanawiam się, czy tylko ja mam takie szczęście do księży, że spotykam takich, którzy są mili, pomocni i nie zaglądają do koperty, portfela?

PsychoPatyk Odpowiedz

Skąd on wie, gdzie mąż pracuje? Wypytywał o zawód i zarobki?

DonnaNoble

Księża o to właśnie pytają na kolędach.

EeeMacarena

Zapewne spytał, gdzie mąż. Nie musiał nawet dopytywać o zarobki.
Ludzie jak tylko usłyszą, że ktoś za granicą pracuje, to zaraz im się wydaje, że zarabiają miliony.

Akoi890

Może padło pytanie, dlaczego mąż nie jest obecny, nawet niekoniecznie mając na myśli jego pracę, tylko tak po prostu w rozmowie i słysząc, że jest za granicą, w pracy wyobraził sobie nie wiadomo co.

Winnegrono

Ee chyba nie musiał wypytywać o takie rzeczy, pewnie w rozmowie wyszło

TheDarkestLarrie

U mnie zawsze wypytują, więc bardzo możliwe

AsterChaster

Mógł się zapytać gdzie jest mąż a ta mu powiedziałam że za granicą w pracy

Anonwho

Z doświadczenia wiem, że wielu księży chodzących po kolędzie pyta ludzi o to, gdzie pracują, czy jaki zawód wykonują. Jeszcze nie spotkałem księdza, który by pytał o zarobki, ale jestem skłonny uwierzyć, że i takie pytania padają.

AmziToIzma

Czasem pytają o pracę, w mojej parafii zawsze, nie wiem jak w innych. U Autorki też mógł o to spytać, usłyszał, że mąż za granicą, to i na euro się napalił, a tu dupa ;)

izzz0409

Księża często pytają o brakujących członków rodziny. Może autorka po prostu odpowiadała na pytanie.

Maszkarada

Może ta informacja wyszla w trakcie rozmowy? U nas ksiadz zawsze pyta o osoby nieobecne jesli sie tak zdarzy :)

Zobacz więcej odpowiedzi (21)
kjujik92 Odpowiedz

I bardzo dobrze zrobiłaś! U mnie kiedyś po kolędzie chodził proboszcz zanim przeszedł na emeryturę. Nigdy nie brał koperty, zawsze mówił żeby coś za to dziecku kupić.

DreamMaker Odpowiedz

Od mojej mamy i sąsiadów ksiądz nawet nie chcial przyjąc koperty. Najwazniejsze to nie wrzucac wszystkich do jednego worka :)

AnonimToAnonim1 Odpowiedz

Popieram, przyklaskuję szybkiej ripoście! :) Należy tępić te patologie (nie mówie o wszystkich księżach).

CDF Odpowiedz

No nareszcie się trafił ktoś z jajami! ❤ brawo!

naleesan Odpowiedz

Niedawno byly chrzciny mojego siostrzenca, którego chrzestnym zostal 'wujek z Ameryki'. Ksiedzu na tozsamosc chrzetnego az zaswiecily sie dollary w oczach. Pewnie sie zdziwil gdy w kopercie znalazl 50zl...

Innamorata Odpowiedz

Brawo, brawo, brawo. Jestem taka dumna, że aż postanowiłam napisać komentarz! Doskonale rozwiązanie!

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie