#hodj2

Moja mama jest dla mnie wzorem. Psycholog z wykształcenia i z powołania. Zawsze możemy z nią porozmawiać o wszystkim - swoją wiedzę potrafi wykorzystać również w sytuacjach domowych. Nigdy nie krzyczała na swoje dzieci, zawsze spokojnie tłumaczyła każdą sytuację i pomagała nam samodzielnie znaleźć rozwiązanie. Jest oazą spokoju i opanowania, próbuje zaszczepić w nas poczucie własnej wartości (choćby wbrew całemu światu) i zrozumienie dla drugiego człowieka.

W związku z tym, kiedy oboje moi rodzice byli w domu, postanowiłam zwierzyć się im z moich problemów z pewnym młodzieńcem. Spytałam mamy, czy kiedy tata się o nią starał, to czy od razu wiedziała, że jest Tym właściwym. Na co tata parsknął śmiechem mówiąc, że wręcz przeciwnie - w pierwszym podejściu z miejsca dostał kosza. Bardzo się zdziwiłam (bo wiem, że naprawdę się kochają) i licząc na jakieś drugie dno spytałam mamy, dlaczego tak zareagowała. Na co ona, nie odkrywając wzroku od zlewu i naczyń stwierdziła: "A bo mnie wk*rwiał".
Pilates Odpowiedz

Ja się z moim kiedyś umówiłam "na odczepnego" bo już mnie wk*rwiał. 3 lata już mieszkamy razem... nadal wk*rwia

SammyWinchester

To jest na swój sposób urocze 😏

xyz18

I będzie wk*wiał 😂😂😂

Lavellan

Powinna być opcja dodawania ulubionych komentarzy. 😂

NiezbytSprytny

Chyba powinienem zmienić strategię.

xpatusx Odpowiedz

Ja swojego z miejsca nie polubiłam do tego stopnia, że jak miałam wyjść z ekipą w której był on, rezygnowałam za każdym razem gdy tylko miał się pojawić.

Turbolechita

Login zobowiązuje :V

Skuta Odpowiedz

Jak poznałam mojego chłopaka pomyślałam, ze denerwujący kretyn z niego i tak minęło nam razem ponad 5 lat 😄

the1975 Odpowiedz

Podczas jednej imprezy u znajomych zwyzywałam nowo poznanego faceta od dupków z wielkim ego, który myśli, że może mieć każdą, jednocześnie dając mu do zrozumienia, że u mnie nie ma na co liczyć. No i kur*a jak zwykle wyszło na jego, bo do dziś jesteśmy razem

pustymonitor Odpowiedz

Takie fajne i pozytywne wyznanie. O niczym ☺

Nihill Odpowiedz

Ja ostatnio dostałem kosza od dziewczyny którą kocham. Autorko, Twoje wyznanie dodało mi otuchy, że jeszcze mam szansę. Dzięki.

RavenCrew Odpowiedz

Dobre 😂

YenWitch Odpowiedz

Mój też dostawał z początku kosza, co wspominał każdemu, kto pytał o nasz związek :p Miałam opory przed wiązaniem się z nim, ale gdy zobaczyłam, że się stara, to dałam mu szansę, haha.

Vstorm

Wyobrażam sobie, ciebie teraz, jako typową księżniczkę. A jak się ci znudzi to z nim zerwiesz? :D
Dla mnie zawsze było krótko, jak kiedyś się starałem i dziewczyna od razu była na nie. To odpuszczałem, bo po co się męczyć?

YenWitch

Księżniczkę? Chłopak przede mną miał niesamowicie bujne życie erotyczne, toteż miałam opory, bo nie miałam pewności, czy nie jestem dla niego przypadkiem dziewczyną na jedną noc.
Nim cokolwiek napiszesz to zastanów się, czy ma to sens :)

Zielonamargaretka Odpowiedz

Ja się z moim umowilam na druga randkę żeby mu nie było przykro bo ciągle dostawał kosza. Teraz jest moim mężem.

Clarita Odpowiedz

Ja ze swoim wku*wem jesteśmy już po slubie

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie