#hkHgr
Po wielu grach jedna z prowadzących zabawy zaproponowała wróżbę która polegała na tym, że przy zasłoniętych oczach mieliśmy palcem trafić w dowolne miejsce na papierowym arkuszu, który był zapełniony męskimi i damskimi imionami. Ze względu wymiary był on trzymany przez 2 osoby. Sam nie wiem dlaczego ale postanowiłem się zgłosić, zwykle jestem dość nieśmiały. Założono mi chustę i w posturze zombiaka rozpocząłem "łowy". Już po chwili usłyszałem głosy klasy typu "w lewo", "wyżej" pomyślałem że pewnie zaraz wceluję w jakiegoś Marka albo Józka, lecz nagle poczułem coś bardzo miękkiego a klasa parsknęła śmiechem. Szybko zdjąłem chustę i zobaczyłem dziwną minę mojej wychowawczyni i swoją rękę na jej piersi.
Śmiechom nie było końca a ja czerwony jak burak wróciłem do ławki. Po tym zdarzeniu przez dobry miesiąc nie spojrzałem pani w oczy...
I jakie miała imię ?
Dobrze, że nic jej nie pękło albo wybuchło...