#hhKaz

Mam 17 lat, a moja siostra 11. Zawsze odkąd pamiętam, gdy miała cykora po jakimś filmie i bała się spać sama, zostawiała mi na stoliku kartkę z pewną zawartością. Po rozszyfrowaniu jej pisma, brzmiało to mniej więcej tak: "Droga X daję ci moje 3 zł, w zamian za moje ostatnie pieniądze możesz dać mi nocleg, pozdrowienia twoja Y.
PS. Błagam nie wykurz mnie. Zapłata za jedną noc". Oczywiście ja, jako dobra siostra zgadzałam się, a kasę wrzucałam jej do skarbonki.
Pewnego pięknego dnia gdy weszłam do pokoju, moją uwagę przykuły banknoty wysokiej wartości (w sumie jakieś 100 zł) wystające spod kartki. Wiadomość brzmiała następująco: "Droga X, tu Y, to jest okup za spanie do końca roku. Pozdrawiam".
Stwierdziłam, że skoro gotowa jest poświecić taką sporą kwotę, aby każdego ranka budzić się koło mojego ryja, to nie zostało mi nic innego, jak się zgodzić. Tym razem pieniądze oddałam jej do ręki, a ona z ogromnym zacieszem w oczach pytała, czy aby na pewno chcę jej to oddać. Ale w końcu to była jej forsa, więc co miałam innego zrobić. 

Kilka miesięcy później po tym zdarzeniu siostra powiedziała mi, że dzięki mnie uzbierała na nowy telefon. Jakie wielkie było moje zdziwienie, gdy dowiedziałam się, że pieniądze, którymi mnie "przekupywała", wyciągane były z mojej skarbonki.
Niezywa Odpowiedz

Teraz sprzedaj jej telefon.

Batonn Odpowiedz

to teraz oddaj ją do okna życia

Dodaj anonimowe wyznanie