#hfdXb
Myślałem że kobieta mnie zdradziła bo się nasłuchałem babińca w swojej pracy … z kobietą żyłem tak z dobre 20 lat, żona a raczej była żona była cicha, nigdy nie skarżyła się na nic… zacząłem ja krytykować że jest gruba a inne kobiety w jej wieku są atrakcyjne i żeby w końcu zadbała o siebie, później. Jak zaczęła dbać o siebie to podejrzewałem ją o zdrady bo przecież zaczęła się stroić itp i inaczej wyglądać… uświadamiam sobie że ja ją źle traktowałem ona chciała tylko ode mnie miłości słowa wskazującego na to i żebym czas z nią spędzał a robiłem zupełnie co innego …koleżanki w pracy tak mi nagadały jak i rodzina że zdradziłem ją … zacząłem pisać z kobietą, a później to tak się potoczyło że przyłapała mnie na pisaniu gdzie dojrzała jaka jest moja z kochanka relacja. Była żona tego nie dźwignęła chciała się zabić, dobrze że nie udało jej się odebrać życia ale to co przeżyła zmusiło ją do wzięcia rozwodu ze mną i szczerze powiem w cholerę jej mi brakuje i bardzo tęsknię za nią. A mamy po 40 lat i córkę w wieku 14 lat … córka nie chce zbytnio ze mną mieć kontaktów a była wiem że kocha mnie ale nie chce ze mną gadać. Czy waszym zdaniem odpuścić czy zawalczyć o nią ? Przeżyłem z nią 20lat małżeństwa a jak mnie widzi to czuje jak trzęsie się i denerwuje …. Nie wiem w jaki sposób to naprawić
Tak, tak to kolezanki zdradzily ja za ciebie, albo zmusily sila chyba co? TY ZDRADZILES, TY KRYTYKOWALES, TY NIA PONIEWIERALES.
Ty to totalnie nie masz wstydu. Pomiatać kimś, zdradzać i prawie doprowadzić do śmierci, a potem jakby nigdy nic próbować odzyskać dawne życie.
Daj jej spokój daj jej żyć
Dokladnie. Jak jej sie rang zagoja to odzyje i jeszcze mu podziekuje, ze dal jej znak by odeszla
Zostaw ją w spokoju, dosyć wycierpiała.
Ah i to zwalanie winny na innych, zdradziłem bo mi nagadali. Trzymam kciuki za twoją byłą żonę, mam nadzieję że nigdy nie będzie chciała do ciebie wrócić.
Stara pasta mająca kilkaset lat, napisana w Anglii przez niejakiego Williama S.
Mężczyzna, za podszeptem osób trzecich, podejrzewa swoją partnerkę o zdradę, zaczyna się zachowywać irracjonalnie i ją traci.
Już było.
to jest niezwykle paradne, że ktokolwiek w pracy, ze współpracownikami, gada o takich rzeczach. i to stary chłop... do roboty to się po pensję, drogie dzieci, a potem do bramy i się nie znamy.