#hZwZX
No właśnie - byłam na tyle nieprzygotowana, że oprócz jednej podpaski "w razie wu" nie miałam więcej. No nic, kupię w drodze na przystanek, ale w takim razie muszę się spieszyć, dentysta nie będzie czekał. Ta jedna nie starczy na tyle czasu.
A więc szybkie ogarnięcie, i pędzę z bolącym brzuchem w stronę marketu. Jak na złość dużo ludzi, chociaż o tej godzinie zazwyczaj sklep świeci pustkami. Dopadam paczki, na dodatek w całkiem korzystnej cenie, i zerkam na zegarek: 10 minut, no nie zdążę, a tyle czekałam na wizytę.
Staję w kolejce piąta, bo tylko jedna kasa otwarta. Przede mną dwóch panów, z czego jeden ma kilka, a drugi kilkanaście produktów, Jakiś starszy pan z czteropakiem piwa, taki trochę Zbysiu spod sklepu, następnie małżeństwo ok. 35-40 l., bardzo eleganccy i drogo ubrani z całą masą zakupów i dziewczyna z dzieckiem, którzy kończą być obsługiwani. No nic, raz kozie śmierć. Pytam najpierw tych dwóch panów, czy mnie przepuszczą, bo bardzo się spieszę. Nie ma problemu, przechodzę koło pana Zbysia. Nawet nie muszę go pytać i chociaż ma też jeden produkt, bardzo uprzejmie zaprasza mnie przed siebie, prosząc przy tym małżeństwo, żeby mnie wpuścili, bo to nagły wypadek ^^. Chyba zobaczył podpaski w mojej ręce i mój potworny wygląd. Tak czy tak, bardzo miły człowiek. Niestety małżeństwo ani trochę, a raczej ona - baba w futrze z Zary, z gigantyczną torebką i szpilami pod niebo. Bo on się nie odzywał, kto wie, może się bał.
Zostałam zwyzywana i oskarżona o wymuszanie miejsca w kolejce. Na dodatek zaczęła nadawać do kasjerki, zaskoczonej całą sytuacją, że powinna mnie nie obsługiwać. Na sam koniec powiedziała, że też jej się spieszy i g** ją obchodzę ja i moje podpaski.
Odpowiedziałam tylko, że nie zmuszam, a tylko kulturalnie pytałam. Naprawdę bolał mnie brzuch i nie miałam siły się kłócić, zresztą nie ma obowiązku mnie przepuszczać. Dzięki niej miałam 3-minutowy sprint na przystanek, z bolącym brzuchem i potopem. Ale zdążyłam w ostatniej chwili.
PS Ząb naprawiony, ale humor zepsuty na cały dzień.
Cóż, na nic udawanie damy, jak nie ma się za grosz wychowania - słowa p. Zbysia, jak byłam obsługiwana.
A p. Zbysiu Autorce człowiekiem:-)
Aż mi się ciśnie na usta życzenie, żeby ta paniusia będąc w białych spodniach dostała nagłego okresu, którego nie zauważy
Może już go miała
😂
Polać p.Zbysiowi
Kobieta kobiecie wilkiem
A kiwi kiwi kiwi
Ewentualnie kakadu kakadu kakadu
Aż się prosi o napisanie "kobieta kobiecie kobietą", ale nie bądźmy niekulturalni
A zombie zombie zombie.
A pan Zbysiu panu Zbysiowi panem Zbysiem.
@HoustonNaZadupiu a wideo wideo wideo
Dziwne sprawy... ja jestem przygotowana na miesiąc do przodu, kupuje jak nie mam okresu...
Stałam kiedyś w kolejce jako trzecia, miałam dwie rzeczy w ręce, przede mną kobieta z wózkiem wypchanym pod niebo, a przed nią starszy mężczyzna, który właśnie miał być obsługiwany. Pan zawołał mnie, żebym przeszła przed niego, bo mam małe zakupy. To przeszłam. A kobieta w kolejce jak nie ryknie, że jestem chamska, że wepchnęłam się w kolejkę, zaczęła na mnie nadawać do kasjerki, a kasjerka jej odpowiadać. Przez całą tę dyskusję określała mnie "panienką", bo chyba miała jakiś problem z tym, że byłam młodsza od niej. Facet dla świętego spokoju przepuścił i ją, a ona dalej swoje. Dobra, kuźwa mać, mogłam zapytać też ją czy mogę przejść - jakby nie było - również przed nią, ale na bogów, nie pomyślałam, po prostu facet mnie zawołał to podeszłam nawet się nie zastanawiając. Po co od razu kogoś wyzywać? Wystarczyło kulturalnie zwrócić uwagę. Niektórzy chyba nie potrafią reagować inaczej niż agresją i wyzwiskami.
-drogo ubrani
-futro z zary
hahahahaha
Ostatnio widziałam tam futro za 400 zł. To tanio?
Za futro ? Ty chyba cen nie znasz... No chyba że mówimy o sztucznych, bo prawdziwe kosztują od kilku tyś wzwyż.
Widać, że tylko chciała sobie pogadać, przecież osób w kolejce nie przybyło i co ją obchodzi kto jest pierwszy, a kto drugi. Ale poza tym to tylko dobra wola ludzi by przepuścili, nie ma obowiązku przepuszczania kobiet z okresem.
*W razie W
Rozumiem, że chamska babka, ale to Twoja głupota, że nie robisz zapasów podpasek/tamponów. Zwłaszcza jak masz obfity okres. Można też było iść do mniejszego sklepu, ale przecież trzeba wpaść do marketu i mieć jakąś śmieszną nadzieję, że zrobi się zakupy w 5 minut. Polecam wyciągać WSZYSTKIE wnioski z zaistniałych sytuacji, a nie tylko te, które dotyczą obcych ludzi :)