#hZ85t

W dzieciństwie wmawiałam młodszemu bratu, że jest adoptowany, i jak nie będzie sprzątał naszego pokoju, to rodzice oddadzą go do domu dziecka. Działało za każdym razem. Potem się przeprowadziliśmy, każdy dostał swój pokój i się skończyło gadanie o adopcji, bo nie pozwalałam mu wchodzić do siebie.

Brat nawet tego nie pamiętał, powiedziałam mu, jak już byliśmy dorośli. Pośmialiśmy się, ale w ramach kary i pokuty i tak musiałam wysprzątać na błysk jego zawalony rupieciami garaż :)
Bergblattstein Odpowiedz

A ja już myślałam, że naprawdę był adoptowany. Za dużo anonimowych

FajnyCzlek

Też, a potem myślałem że potem w ramach kary okaże się że ona jest adoptowana

Ebubu

To było by zbyt schematyczne...

Dragomir Odpowiedz

Dobrze że nie trzeba było terapii :)

RiceMe Odpowiedz

Twój chociaż nie pamiętał tego.
Moja matka tak wmawiała siostrze za dzieciaka, a ta jak skończyła 30 lat nadal w to wierzyła.
Zrobiła epicką awanturę w domu o to, że jest adoptowana.

Anda

Nie rozumiem, gdyby była, to o co by miała robić awanturę?

RiceMe

Dziadkowie zachorowali i odmówiła pomocy mówiąc, że to nie jej rodzice 🙆🏻‍♀️

Anda

borze zielony, jeśli nie była źle traktowana przez rodziców to jest po prostu obrzydliwe. Gdyby mi adoptowane, dorosłe dziecko, nie kilku czy nastolatek ale dorosły, świadomy człowiek, powiedziało, że nie jestem jego matką... To faktycznie bym nią już nie była.

ReginaPhalange22 Odpowiedz

Ja mówiłam siostrze, że podmienili ją w szpitalu xD

Dodaj anonimowe wyznanie