#hKXoS
Przychodzę do domu, ogarniam swoje sprawy i tata zawołał mnie do kuchni. Mówi, że wydrukował papiery odnośnie tego dowodu i że muszę się podpisać i jechać z nim jutro to załatwić. No to myślę, no dobra jak trzeba to trzeba. Tata mówi do mnie, że tych papierów są ze 3 kartki i nie chce mu się ich uzupełniać ponownie. Ja będąc zjarany nie słuchałem go, tylko robiłem sobie coś do jedzenia. Daje mi w końcu długopis i mówi "Podpisz się". Ja na luzie mówię dobra i chwytam za długopis niczym Mickiewicz i zaczynam pisać literka po literce, żeby się nie pomylić i nie zdenerwować taty. Piszę po kolei R, następnie A i nagle odpływ. Zapomniałem, co miałem zrobić... Piszę dalej. I skończyłem, patrzę na to co napisałem i mówię "O cholera, tata... jestem idiotą...".
Do dzisiaj nie wiem czemu zamiast Rafał napisałem Radom. Jak tata na mnie popatrzył. Złapał się za głowę i jakby miał się zaraz rozpłakać. Był załamany. Spytał mnie tylko o jedną rzecz "Gdzie ja zrobiłem błąd?!". Następnie powiedział, że sam się za mnie podpisze i powiedział, żebym poszedł do pokoju. Ja załamany stwierdziłem, że jestem debilem...
Straszne mieć ćpuna w rodzinie.
ale i tak lepiej niż Ciebie.
Też ćpiesz? To zrozumiałe że bronisz swoich.
Jak ktoś czasem zapali, to od razu jest ćpunem? Czyli jak czasem wypijesz piwko lub drinka, to jesteś alkoholikiem? :D
@boruta6 jak się pali w nastoletnim wieku to tak bywa, i nie trzeba dużo zapalic. Wypowiadasz się o rzeczach o których nie masz pojęcia.
Jak ktoś ćpa to jest ćpunem. Jeśli jest uzależniony, to jest nałogowym ćpunem.
Dragomir czyli jak ktoś wypije piwo/dwa lub coś mocniejszego raz na jakiś czas to jest alkoholikiem, jak jest uzależniony to jest nałogowym alkoholikiem? 🤔
No jeśli pije cyklicznie i traci nad sobą kontrolę, to coś jest na rzeczy.
Miałem kolegę, który zabalowal w czasach szkolnych do tego stopnia, że ktoś wezwał karetkę, bo ten kolega był nieprzytomny. W szpitalu kazali mu napisać swoje imię, żeby sprawdzić jego stan - napisał wzór na deltę.
Szkoda że to nie chodziło o wzór podpisu do normalnego dowodu, a nie tymczasowego. Ładnie by to wyglądało, a te dziwne spojrzenia, gdy by ktoś cię legitymował skutecznie by ci przypominały do czego prowadzi jaranie zioła, przynajmniej do czasu wymiany dowodu.
Ano jesteś