#hEFpr

Byłem nieszczęśliwie zakochany w pewnej dziewczynie - Ani. Pewnego dnia okazało się, że jest w związku z moim starszym bratem. No nie zdzierżę myślę, a on jeszcze zaprasza ją na niedzielę do domu na noc. Po moim trupie, żeby spał w jednym łóżku z moją ukochaną. Ale nic nie poradzę, to siedzę u niego w pokoju i zagaduję ich byleby nie byli sami i nic nie robili. Siedzę i zagaduję tak do porządnie 23, no prawie 24. W końcu musiałem sobie darować, bo chcą spać. Myślę ok, pewnie nie będą już o tej porze się seksić, bo rano o 6 muszą wstać, a potrzebują więcej snu niż ja. Więc poszedłem do siebie, myślę i mnie lekki szlag trafia. Nie mogę wytrzymać.

Około północy wychodzę na dwór do lasu koło domu, potem nad strumyk, jezioro, następnie szlajam się po pustym mieście i zwiedzam cmentarz nocą. Jak na mnie to nie jest zbyt dziwne, często tak robię. Ale potem po 3 godzinach wracam cicho do domu i sobie śpię jak wszyscy do 6/7. Robię tak, bo wystarcza mi bardzo mało snu, inaczej bym umarł z nudów. Nie mam problemów ze zdrowiem jakby kto pytał i jestem w pełni wypoczęty po obudzeniu.

Ale wracając do sprawy. Rano się budzę i schodzę na śniadanie. Mój braciszek i Ania przy stole. Znowu mnie trafia, ale jakoś nalewam sobie mleko do płatków i jem. Brat wychodzi o 7, a Ania ma wyjść o 9, więc zostaje w domu. Ja mam też na później, ale chrzanić uczelnię, postanawiam zostać w domu, bo po co mi studia skoro życie mi się całkiem wali. Siedzimy więc z nią w salonie i 2 godziny jakoś gadamy, potem ona wychodzi na uczelnię. A ja nie mogę sobie znaleźć miejsca. I tak cały tydzień mija na tym, że lenię się w domu i nie chodzę na wykłady. Ale tak naprawdę przygotowuję plan.

Ale jest piątek i znowu ona na weekend wprowadza się do nas. Nie wytrzymałem i zrobiłem coś głupiego. Przywaliłem najpierw jej, a potem jemu. Stracili przytomność, potem potoczyło się z górki, kilka godzin odwdzięczałem się im z upokorzenia i torturowałem ich. Potem jak zabije się dwójkę ludzi, to ma się wywalone na wszystko z własnym życiem. Zabiłem na mieście 9 kolejnych osób, a 12 raniłem. Policjant mnie postrzelił i złapali mnie. Trafiłem do szpitala, a potem do aresztu na długie tygodnie. Media okrzyknęły mnie wariatem i psycholem. Wszyscy się ode mnie odwrócili, ale miałem satysfakcję jakich mało. Był proces przesłuchania i wyrok... A potem się obudziłem w szpitalu.

Okazało się, że to wszystko nieprawda. Miałem po prostu wypadek i dwa tygodnie leżałem w śpiączce. Uświadomiłem sobie, że ja nawet nie mam starszego brata..., a Ania jest nadal w moim zasięgu. Nawet nie wiecie jaki kamień spadł mi z serca. Nigdy nie czułem takiej ulgi, jakbym dostał nowe życie. Cieszę się, że to był tylko koszmar. Najdłuższy koszmar w moim życiu, czułem każdą godzinę, pamiętam wszystko. To było straszne.
AgentProvocateur Odpowiedz

w pewnym momencie pomyślałam sobie "noo ta, a potem się obudziłeś...". a on rzeczywiście się obudził! 😀

Anonimowy04

Zostań wróżką, masz do tego talent😀

PlastelinowyKubeczek Odpowiedz

(Do połowy wyznania)- no wariat
(Już do końca)- a jednak nie xd

Akoi890

(2/3 wyznania) - zmyślone jak nic
(już do końca) - a jednak nie xd

RedDevil78

Bądź co bądź jednak śnił o seryjnym mordowaniu, wiec do końca normalny może nie być :P

BlachazRdza Odpowiedz

Już chciałem napisać, że takie bajeczki to wciśnij koledze z ławki, ale... Ale końcówka mnie przed tym powstrzymała.

Grzejniczekkk Odpowiedz

I ten niespodziewany wzrot akcji-wygryw :P

Selevan

I tak panna go wsadzi do friendzone.

TheDarkestLarrie

Wzrot? :D

lahierba

No wzrot. Teraz autor pewnie będzie z Anią filtrował, a ona ostatecznie będzie mu za to dźwięczna.

Selevan

Hahahaha, jasne. Powie że jest sympatyczny i miły.

lahierba

Ups, ktoś nie zrozumiał.

AgnieszkaOsiecka Odpowiedz

Aż do dwóch ostatnich zdań byłam pewna, że czytam jakąś pastę na wykopie.

NotYourBusiness Odpowiedz

Najpierw myślałam, że miałeś wtedy jakieś 5/6 lat. Później, że będziesz chciał rozwalić im związek, w połowie stwierdziłam że ktoś sobie niezłe jaja robi i już miałam przewinąć dalej gdy nagle doczytałam do końca. Jeśli to prawda, to gratuluję, dostałeś szansę i wykorzystaj ją mądrze.

Satanismus Odpowiedz

Bad trip przy wybudzaniu, nie śpiączka.

Igotnojams Odpowiedz

Niezły z Ciebie bajkopisarz.

PamelaToJa Odpowiedz

"Seksić" X D

scor Odpowiedz

,,Ale miałem satysfakcję jakich mało'' a chwilkę później ,,To było straszne''.

Anonwho

Satysfakcję czuł po zabiciu brata i Ani. A straszne było to, że jego brat zabrał mu Anię.

981001

Straszne to raczej było, że przez dwa tygodnie śnił świadomie i to o byciu mordercą i psychopatą. Najdłuższy i najbardziej realny koszmar w jego życiu. Nie kapujecie?

klkr

Żeby ktoś mu ją zabrał, najpierw musiałby ją mieć (co i tak brzmi dość przedmiotowo).

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie