#h0fB6
Pewnego wieczoru chciałem się zabawić, więc wcisnąłem losowy, nieznany numer i gdy usłyszałem, że ktoś odebrał, to normalnie powiedziałem: „Halo”, nie śmiałem się ani nie robiłem nic, co by wskazywało na to, że robię psikusy. Dodam, że z całą pewnością nie był to żaden numer alarmowy, tylko zwykły, stacjonarny albo komórkowy numer.
Po drugiej stronie słuchawki był jakiś mężczyzna, który od razu rzucił do mnie tekstem: „Czy ty wiesz, gdzie się dodzwoniłeś?”, „Czy jesteś tego świadomy, pod jaki numer dzwonisz?”. Przestraszony odłożyłem słuchawkę. Tak mnie to przeraziło, że przez długi czas bałem się choćby podejść do telefonu.
Jeśli miałeś głos małego dziecka to po prostu chciał się dowiedzieć czy świadomie do niego dzwonisz. A że nie miał tak zwanych umiejętności społecznych to zadrzmialo to szorstko i się wystraszyłeś.