#sW6Fy

Nie umiem kochać. Nie, że w ogóle, ale tak jak kocha się męża/partnera. Kocham rodziców i moje dziecko, jest mi dobrze z mężem i staram się być dobrą żoną, ale go nie kocham. Szanuję, wspieram, robimy to, co małżeństwo powinno ze sobą robić, jesteśmy jak zwykła, szczęśliwa rodzina. Tyle że nigdy go nie kochałam.
Nie powiem mu tego, bo on mnie kocha (przynajmniej tak mówi), a ja nie zamierzam rozstawać się z nim, bo jestem szczęśliwa w małżeństwie.
Nie brakuje mi miłości w życiu, nie potrzebuję jej. Mężowi daję wszystko, co umiem, dbam o nasz związek, mówię mu, że go kocham, choć to nieprawda. Nie czuję się z tym źle. Tworzymy szczęśliwy związek, zgodny, tyle że ja od czasu do czasu powiem słowa, których nie czuję, poza tym nie mam przed nim tajemnic.

Nie potrzebuję rad, nie mam problemu z tym, nie zamierzam zmieniać swojego szczęśliwego życia i szczęśliwego życia męża. Po prostu chciałam komuś wyznać swój sekret.
Dragomir Odpowiedz

Ilu ludzi, tyle definicji miłości.

wyzwolonaa Odpowiedz

Tak naprawdę prawdziwa miłość jest możliwa tylko u lesbijek

Dragomir

Powiedz to matce, to cię przetrąci.

wyzwolonaa

Mówię o ludziach urodzonych po 1993 roku. Żaden mężczyzna z tych roczników nie umie rozkochać w sobie kobiety. Znają tylko piwo, zdrady, kłamanie, hazard, jedzenie ostrych chrupków i twerkowanie

chybajednaknie

Skąd tak dokładna wiedza o tym co znają i potrafią lub nie mężczyźni?
Autopsja?

wyzwolonaa

Niestety tak, randkowałam z setkami mężczyzn i znam ich od podszewki

Mmm30 Odpowiedz

A moze go kochasz a nie wiesz? Bo Jak jestes z Nim szczesliwa, to to troche brzmi Jak milosc. Moze masz nierealne wyobrazenia na temat milosci? Albo mylisz milosc z zauroczeniem?
Taka normalna, zwyczajna, czasami nawet nie stajemy sobie z niej sprawy, dopiero odczuwamy Jak ktos odejdzie/ albo dlugo sie nie widzicie.

Anonimowe6692 Odpowiedz

Myślę że go kochasz, tylko nie jesteś w nim zakochana

Rumek12 Odpowiedz

Moim zdaniem wielu facetom by to nie przeszkadzało specjalnie. Dopóki go szanujesz i zaspokajasz jego potrzeby, to chyba wszystko OK.

Dodaj anonimowe wyznanie