Ostatnio poszłam do stomatologa prywatnie, po podaniu dwóch znieczuleń nadal odczuwałam ból przy próbie usunięcia zęba. Pani doktor najpierw twierdziła, że nie jest możliwe, żebym cokolwiek czuła, a kiedy krzyczałam przy próbie usunięcia zęba, stwierdziła, że znieczulenie nie działa, ponieważ za bardzo się denerwuję... I dlatego z bolącym, już lekko naruszonym zębem zostałam odesłana do domu, choć za dwa znieczulenia zapłaciłam (podobno promocyjnie) 80 zł. Całą noc nie spałam z bólu i nerwów, ponieważ bałam się, że żaden inny dentysta nie znieczuli mi zęba (było to moje pierwsze i całe szczęście jedyne usuwanie). Na drugi dzień poszłam do chirurga szczękowego, któremu zabieg łącznie ze znieczuleniem zajął 5 minut i nie czułam absolutnie nic. Do poprzedniej pani doktor nigdy już nie wrócę.
Dodaj anonimowe wyznanie
Napisz opinię o jej gabinecie, by inni mogli uniknąć takiej wizyty.
Możesz nie wracać ale ktoś powinien ją sprawdzić. Złapano już protetyka bez żadnych uprawnien który zrobił mnóstwo błędów. A może pani dentystka ze względu na wiek nie powinna już leczyć.
Moje usuwanie ósemek to był cyrk na kółkach, ale też przy drugiej znieczulenie nie zadziałało. Oczywiście zgłosiłam, ale powiedzieli, że spróbują bez, a jak będzie bardzo źle to dadzą drugie. Ciężko dyskutować z metalem w ustach, więc tak wyrwali. Zazwyczaj mam mały próg bólu, ale udało się bez płaczu i krzyku. Ale to tylko kawałek historii.
Ja mam dosyć wysoki próg, ale mam też traumę związaną z dentystą, więc pozwalam się dotknąć dopiero po znieczuleniu ;) Przy jednej ósemce był jakiś problem, była dziwnie ustawiona i czegoś dotykała (nie pamiętam już szczegółów) i mój dentysta/chirurg dostrzykiwał mnie do skutku xD To chore, że dentyści (i w ogóle lekarze) wolą sprawić komuś niepotrzebny ból niż podać mu więcej znieczulenia, oczywiście w miarę możliwości.
Mam jeszcze dwie ósemki do usunięcia, ale kłopotów nie sprawiają. W zasadzie bolała tylko jedna (usunięta jako druga, bo pan pielęgniarz/asystent nie rozróżnia, która to prawa i lewa nawet jak mu się pokaże ręką), ale wiem, że powinnam usunąć resztę. Tylko, że ja mam już tego dość. Nie chcę przechodzić tego cyrku ponownie. To ze znieczuleniem jest naprawdę chore, a to już nie te czasy, gdy znieczulenie jest bardziej bolesne niż samo leczenie.
@Solange
Jak ósemki są zdrowe i nie wpływają negatywnie na resztę zębów, to niech sobie będą. Moja przyjaciółka usunęła na razie tylko 1, bo tylko ona była problematyczna, chirurg nie namawiał do usunięcia pozostałych. Ale dobrze na zapas rozejrzeć się za innym chirurgiem, żeby nie cierpieć z powodu widzimisię lekarza-rzeźnika :/
jak mnie zawsze irytowalo to "to nie moze bolec", nosz kutwa, ale MNIE BOLI, zrob cos z tym babo zamiast negowac moje odczucia
Miałem usuwanego zęba ultradźwiękami, o ile mozba polecić usunięcie zęba to właśnie w ten sposób. 0 bólu, 0 szycia mimo iż to był duży ząb.
O, fajna opcja, ale pewnie droga?
No właśnie nie, płaciłem chyba 200zl jakieś 8 lat temu
Drogo Cię skasowała za znieczulenie - zwłaszcza, że nie zadziałało. Niektórzy dentyści mają awersję do podawania znieczuleń, może specjalnie zrobiła coś nie tak (np. dała za mało) i liczyła na to, że się uda. Pewnie w wielu przypadkach ludzie po prostu pozwalają się "robić" na żywca, żeby mieć już problem z głowy. Zostaw negatywne opinie, gdzie tylko możesz i powiedz też wszystkim znajomym.
Oj współczuję...
Ja raz zdradziłam mojego ukochanego dentyste on byk na urlopie mnie bolało...no dupa poszłam do jaśnie pani.... nie dość że skasował 600 zł... kanału nie zrobiła.... to przez nią straciłam dwójkę... A jaśnie królewna powiedziała mi że...jak wyrwiemy jeszcze dwa to ładna protezę na fundusz zrobimy....
I że nie mam czym się przyjmować bo w ochronie zdrowia pracuje...zajebi....
Poprzednią panią doktor pozwać o błąd lekarski :)