#gsAoI
A dziś dowiedziałam się, że moją wymarzoną pracę znów dostał kto inny, ale pierwszy raz pomyślałam sobie - a niech ma, może mi się uda kolejnym razem.
Po przyjściu do pracy okazało się, że znowu zmieniono grafik - tym razem nie siedziałam cicho, tylko porozmawiałam dosyć konkretnie z kierownikiem, wylewając wszystkie żale. Od razu lżej na serduchu.
I ostatecznie wysłano mnie do najgorszej roboty - kara musi być ;). Tak więc sprzątam kibelek po kibelku, zbieram peta po pecie i wcale nie jestem zła z tego powodu. Zamiatając kolejne śmieci, znalazłam 50 zł :D
A aplikowałaś chociaż na tę wymarzoną pracę?
Ja takie rozmowy z kierownictwem nagrywam, nigdy nie wiesz co się może przydać, albo co usłyszysz.
Nie możesz takich nagrań użyć bez zgody nagranych osób. Więc po co Ci to?
Nie możesz podsłuchiwać rozmów, ale jeśli jesteś uczestnikiem rozmowy to nie musisz nikogo informować o nagrywaniu.
BigMomma a byłaś kiedyś w sądzie, albo musiałaś korzystać z takich nagrań? Zakładam, że nie. Nagranie puszczone, można oficjalnie je wyłączyć z użycia, ale każdy już usłyszał, że np "jesteś kobietą/nie chcesz mi dać/nie lubię cię, więc masz najgorszą zmianę/pracę".
Nie wiem ja Was, mnie zawsze uczono, że nikt bez mojej wiedzy nie może mnie nagrać, a jeśli już zamierza to muszę zostać poinformowana. Tak jak podczas rozmów telefonicznych z konsultantami. Oni muszą to nagrywać, zawsze pytają mnie o zgodę. Odnośnie użycia nagrania, np. w sądzie... Byłam kiedyś świadkiem w sprawie, moim dowodem było właśnie nagranie, gdzie tylko jedna strona rozmowy wiedziała, że jest nagrywana. Nie mogłam go użyć, a jego treść chodź całkowicie mogła, nie zmieniła przebiegu sprawy.
pozwol ze sie wypowiem 2 mies po egzaminie z prawa dowodowego
po1 dowodem moze byc stenogram z danej rozmowy a plik mp3 do wgladu
po 2 w PL nie obowiazuje zasada owocow zatrutego drzewa- czyli tylko dowody zdobyte w trakcie czynu jednoznacznie nielegalnego nie beda brane pod uwage; nagrywanie jest legalne i takie dowody w sadzie jak najbardziej dzialaja
Zakończył bym z Tobą wspolprace w dniu gdy bym się dowiedział że nagrywasz. Nie chciał bym pracować w takiej atmosferze zaszczucia. Dla mnie to zjawisko takie samo jak mobbing.
Jeżeli uważasz że jesteś dyskryminowana w pracy tylko dla tego, że miałaś odwagę walczyć o swoje, to są na to odpowiednie przepisy. Kodeks pracy wskazuje, w jakim zakresie pracownicy powinni być jednakowo traktowani min. w zakresie warunków zatrudnienia. Jeżeli takie szykanowanie trwa od jakiegoś czasu, to podchodzi to pod mobbing. Jak masz dowody/świadków prześladowań ze strony pracodawcy/przełożonych/innych pracowników to możesz zgłosić to do sądu, ew. inspekcji pracy.
A co do szukania pracy, może lepiej skupić się na czymś realnym, odpowiednim do Twoich kwalifikacji, wykształcenia, czy doświadczenia zawodowego, czy nawet pracy na tym samym stanowisku, tylko w lepszej firmie.
Powodzenia w szukaniu nowej lepszej pracy!
jak napis wyzej nie wiemy gdzie ona teraz pracuje ani jakie ma kwalifikacje
ja wielokrotnie musialam pracoiwac znacznie ponizej mojego wyksztalcenia, bo nie mialam tyle hajsu by szukac wymarzonej pracy pol roku- wiec bralam taka, ktora pozwalaal na splacenie rachunkow. i tam grzezlam
ale po pracy w kawiarni, gdzie tez sprzatalam kible kolejna byla juz za biurkiem i z 2-3 razy wyzsza pensja
ale to trzeba sledzic oferty, wysylac cv
Jak to niewiele do szczescia czasami potrzeba :)
Tak to już czasem jest, że nie ma tego złego...jak to mówią, a z pracą na pewno w końcu się uda. Trzeba walczyć i próbować do skutku.
Gówniana robota...
Spokojnie, twój kierownik nie szanował Papaja i Papaj w swej mądrości odebrał mu rozum. Zobaczysz, jak zacznie płakać, gdy będzie Cię mu brakowało na tym lepszym stanowisku. Ale nie przejmuj się, że zrobił to twoim kosztem. Te 50zł to prezent od Papaja za cieprliwe znoszenie krzywd. Podziękuj mu dziś wieczorem przed Jego portretem.
O czym Ty mówisz człowieku? :D
CzarnaWdowa94 To jakiś słaby, nieśmieszny troll, nie przejmuj się nim.
@CzarnaWdowa94
Że kierownik bluźnił przeciw Papajowi i szkalował go obelżywymi obrazkami i filmikami w sieci, a ten go pokarał. I bardzo słusznie.