Biorę udział we wszystkich możliwych konkursach, które są np. na pudełkach herbaty czy innych tego typu produktach. Mam wręcz obsesję na tym punkcie i wybieram tylko te produkty, w których można coś wygrać zamiast tych, które lubię.
Jedynym wyjątkiem są konkursy, w których wygraną jest wyjazd na wakacje. Dlaczego? Boję się, że wygram.
Dodaj anonimowe wyznanie
Pamiętam, jak moja babcia wygrała laptopa w konkursie z apteki... Po tylu latach wydawania całej emerytury na leki chociaż coś xd
Korzysta chociaż z niego, nauczyła się obsługi, czy oddała któremuś z dzieci/wnuków? Z ciekawości pytam ;3.
@StaryTapczan
Babcia była księgową i już w latach 80/90 pracowała przy komputerze, więc tylko tyle, że musiała się przyzwyczaić do laptopa i nakleić sobie większe literki na klawiaturze. Korzystała sporo ;)
O kurczę, to fajnie. Moja babcia na komputer mówi "dusza nieczysta", bo nie może pojąć, jak to jest, że siedzi w swoim mieszkaniu i na moim laptopie rozmawia z ciocią i ją widzi w JEJ mieszkaniu w tej chwili! Jakby ciocia była tuż przed nią, a jednak jest u siebie xD.
Ja u dziadków zawsze grałam "w Cimsy na lastopie" 😁
Ja się wychowałem na simsach, gram do dziś
Ja też biorę udział w konkursach, uwielbiam to :) I kilka razy nawet już wygrałam ;)
Można wiedzieć co udało Ci się wygrać? :)
@KaraNara, długo by pisać, ale najczęściej jakieś sprzęty elektroniczne lub kosmetyki :)
Ja ostatnio wzięłam udział w konkursie oreo. Polowałam na instaxa, ale niestety nie udało się go wygrać, ale mam koszulkę z emotką "oreo people". Zawsze coś
Niczym Karol Krawczyk, tylko że on właśnie chciał wygrać wakacje :D
Chrupiące łakomczuszki xD
Ja ostatnio mam fazę na branie udziału w instagramowych rozdaniach książek i liczę, że może uda mi się coś wygrać, ale mój życiowy pech pewnie na to nie pozwoli ;D
Moja mama miała ostatnio fazę na zdrapki w Orlenie, bo można było coś wygrać. Napaliła się na to tym bardziej, że jeden facet z naszej miejscowości wygrał samochód i faktycznie go dostał, co prawda brał udział w konkursie biedronki czy innego marketu, ale to uświadomiło moja mamę, że w tych konkursach NAPRAWDĘ można wygrać ten nieszczęsny samochód. Niemal zmuszała mnie do tego, abym codziennie kupowała w Orlenie hot doga i kawę, żeby dostać zdrapkę. Sama też latała jak szalona po te zdrapki. Za każdym razem, kiedy gdzieś wychodziłam, krzyczała "Zajdz na Orlen!" sama mi nawet wciskała pieniądze na te hot dogi i kawę, byle bym przyniosła jej tę zdrapkę...
I jak, wygrała?
Belikeyou, tylko energetyka... Jak ja xD.
Zawsze to coś 😊 lepszy nawet energetyk niż nic c:
A podobno nie opłaca się wygrać w Polsce auta. Podatek, ubezpieczenie i kie można go sprzedać w ciągu podajże 5 lat.
Moja stara jest fanatyczką zdrapek...
Mały Hot-dog i woda z Orlenu to najtanszy zestaw. Tak dla informacji... 😃
A wygrałaś cos fajnego? Albo czy ktoś z czytających tutaj wygrał kiedys cos fajnego?:D
Wygrałam energetyka w Orlenie xD.
Bilety na koncert
Płytę, wejściówki na koncert, 1000 zł.
Moja mama wygrała kiedyś odkurzacz w krzyżówce😂
200 zł w Lotto za dzieciaka, konkursy strzelania, ale takim mocnym fartem i ostatnio na zdrapkach zagranicznych 10 euro. Więc po zbuju :D
Moja ciocia nałogowo rozwiązuje krzyżówki. Oczywiście wysyła rozwiązania. Nie zliczę ile rzeczy już wygrała. A największa wygrana to 50cio calowy telewizor.
Wow. Gratuluję jej I trochę zazdroszczę :)
I jak, wygrywasz coś??
Jestem mamą małego Rafalka i jestem z tego dumna :) pozdrawiam mamusie
Biedne dziecko z tego Rafałka :(