#gOL2i

Mam dziadka. Właściwie "przyszywanego", jest on ojczymem mojej mamy. Trzeba dodać, że moja mama była małą dziewczynką, kiedy związał się z moją babcią.

Znam go całe życie. Był dla mnie zawsze wspaniałym dziadkiem, z ogromną cierpliwością. Spędziłam z nim setki godzin na wspólnych grach, wspólnych spacerach, corocznych wakacjach. Z cierpliwością tłumaczył mi świat, kiedy jako mały grzdyl zadawałam tysiące pytań. Zabierał mnie do kina i kawiarni. Zaszczepił swoje pasje.

Niedawno dowiedziałam się, że dziadek molestował moją mamę, kiedy była dzieckiem.

Jestem rozbita. I nie wiem do kogo mam większy żal: do babci, że nie ochroniła mojej matki? Do dziadka, za jego dwie twarze? Czy do matki, która sama była ofiarą, ale pozwoliła, by dziadek miał wiele sposobności zostać ze mną sam na sam? No i pozwoliła mi zbudować z nim wiele, wiele dobrych wspomnień. Teraz czuję wielkie obrzydzenie. Z jednej strony nigdy nie spotkało mnie z jego strony nic złego. Z drugiej: skrzywdził bliską mi osobę.

Żałuję, że się o tym dowiedziałam. Życie w nieświadomości było łatwiejsze.
KaskaDupaska Odpowiedz

Dziadka się czepiacie a nikt nie zwrócił uwagi na mało inteligentną matkę autorki. Jak bardzo musi być ograniczona, aby znając skłonności swojego ojczyma, pozwalać swojej córce przebywać z nim sam na sam.

Anda

Zgadzam się w 100%
To było bardzo, bardzo głupie z jej strony

wimme

Anda jesteś hipokrytką.

Anda

@wimme mogę wiedzieć dlaczego tak sądzisz?

Alrih

@Anda bo ma prawo

Anda

Wiem że ma prawo i mu go nie odbieram. Jestem tylko ciekawa, dlaczego tak uważa

Igraszka Odpowiedz

No dobrze, ale skąd wiesz, o tym, że dziadek molestował Twoją mamę? Czy źródło tej informacji
jest wiarygodne? Czy rozmawiałaś o tym z mamą? Co ona na to?

JestemCzarnymKotem

Tak jak ktoś pisał wyżej: matka autorki jest naprawdę ograniczona, skoro znając skłonności ojczyma do molestowania dziewczynek, zezwoliła mu na bliskie relacje ze swoją córką. Dlatego uważam, że to może być nieprawda. Z drugiej strony, jeżeli matka autorki jest naprawdę tak głupia, by na to pozwolić, to nie mam pytań...

Karolado

@jczk pooglądaj jakieś dokumenty o pedofilii w rodzinie. Taka sytuacja zdarza się często.
Dlaczego? Nie wiem.

bazienka Odpowiedz

trzecia opcja jest dla mnie nie do pomyslenia- jak osoba molestowana moze z molestatorem zostawic wlasne dziecko?!
mamie przydalaby sie terapia

Iamcunt Odpowiedz

Im mniej wiesz, tym lepiej śpisz.

Vampire7 Odpowiedz

A skąd wiesz o molestowaniu? Rozmawiałaś o tym z mamą? Jak to molestowanie wyglądało? Może Twoja mama się myli w jakiś sposób? Dowiedz się dokładnie co robił, pogadaj z mamą jak ona to widzi.

memicznyryj Odpowiedz

Twoja mama zachowała się bardzo nieodpowiedzialnie, zostawiając Cię z dziadkiem sam na sam, ale z drugiej strony, może zanim się urodziłaś nastąpił jakiś przełom, a ona nie chciała Ci go ,,obrzydzać" i psuć rozwijającej się relacji, tym bardziej, że nigdy cię nie skrzywdził. Nie wiemy też czy twoja matka nie kontrolowała sytuacji bez twojej wiedzy. Powinnaś z nią porozmawiać ;)

jankostanko33

Może i nastąpił jakis przełom, kto wie. Podobno ludzie się zmieniają, ale ja bym mimo wszystko nie sprawdzał tego na własnym dziecku. Może i wybaczyłbym takiej osobie, może i bym uwierzył w przemianę. Ale nigdy, za Chiny ludowe, nie zaufałbym na tyle, żeby zostawić z tym człowiekiem swoje dziecko.

memicznyryj

Wiadomo, że nie warto narażać dzieci, nawet jeśli widać poprawę, ale nie mamy pewności, że matka lub inny członek rodziny nie miał ich zawsze na oku. Aczkolwiek masz rację, może źle się wyraziłam.

bazienka

ale jesli nastapil, to po co wyciagac stare sprawy?
dziadek sie pewnie nie pochwalil

tenshikaosu Odpowiedz

Jezu, ile nienawiści w tych komentarzach.
Może po paru latach dziadek się zmienił, zrozumiał, że zachował się jak skończony k*tas i stara się to naprawić? Wiadomo, że nie cofnie czasu, ale może swojej pasierbicy próbuje zadośćuczynić oddając całe serce jej córce? A mama autorki może na początku kontrolowała ich kontakty, ale zauważyła zmianę i dała ojczymowi drugą szansę? Oczywiście nie chcę go ślepo bronić. Jeżeli to prawda i faktycznie ją molestował to powinien zostać ukarany. Ale mógł się przecież zmienić i ich relacje mogły ulec poprawie, prawda? Po co od razu wylewać kubeł pomyj, skoro nawet nie znacie całej historii?

Anda

Nie ma usprawiedliwienia dla pedofilów. I nie ma dla nich wybaczenia. Jedyne, na co zasługuje ktoś, kto tak krzywdzi dziecko, to nienawiść

wimme Odpowiedz

Może dziadek zrozumiał swój błąd i się zmienił. Minęło wiele lat. Wybacz mu to i nie przekreślaj wszystkiego.

Anda

Ty tak na poważnie? To jest pedofil. Wyrządził straszną krzywdę przynajmniej jednemu dziecku. Jakie to ma znaczenie, że minęło wiele lat?

PoraNaPiwo

Anda, ludzie czasem się zmieniają. Z drugiej strony, jakoś nie chce mi się wierzyć, że babcia i matka pozwoliły na spotkania z autorką, znając jego skłonności.

Anda

nawet jeśli ludzie się zmieniają (w co w tym przypadku nie wierzę), to czy pedofil zasługuje na drugą szansę?

MarilynManson696

Pedofil - tak.
Praktykujący pedofil - nie.

Karolado

Nie, nie zasługuje.

kak2s Odpowiedz

gdyby ten dziadek choć raz zachował się niestosownie wobec Ciebie, może bym zrozumiała ten żal do matki. ale skoro nic Ci nie zrobił, to raczej powinnaś jej współczuć, bo to pewnie musiało być ciężkie - patrzeć, jak osoba, która tak mocno ja zawiodła, prawdopodobnie zniszczyła jej życie, potrafi tak bardzo uszczęśliwić jedna z najbliższych jej osób.

Anda

Z jednej strony ciężko się z Tobą nie zgodzić. Z drugiej jak mama autorki wiedząc o jego "skłonnościach" mogła zaryzykować zostawienie z nim córki?

KaskaDupaska

kak2s - tak, masz racje! Jej mama powinna jeszcze pójść do dziadziunia i mu wygarnąć, że z jej córką to się ślicznie bawi i w ogóle jest taki zajebisty a ją to tylko molestował... Człowieku, normalnie funkcjonująca kobieta nie dopuściłaby do tego, aby po latach, jej oprawca opiekował się jej własnym dzieckiem. Równie dobrze jej matka mogłaby wsadzić ją do klatki z lwami z nadzieją, że może jednak jej nie wpier*olą.

kak2s

ja nie usprawiedliwiam zezwolenia matki na opiekę pedofila nad jej dzieckiem, tylko twierdzę, że skoro nic się nie stało to żal do niej jest co najmniej irracjonalny. poza tym, nie ma żadnej informacji o tym, czy matka chętnie zostawiała dziecko pod opieka ojczyma. a może była temu przeciwna, czego autorka może nie pamiętać? może najzwyczajniej w świecie było jej ciężko wytłumaczyć swojemu dziecku, dlaczego nie może spędzać czasu z ukochanym dziadkiem, rozdrapywać stare rany? oczywiście, że było to nieodpowiedzialne. ale jak na to nie spojrzeć, to mama autorki jest tu największa ofiara.

Xiancoy

"Nic się nie stało", ale wie o tym TYLKO autorka. Zostawała sama z dziadkiem pedofilem. Równie dobrze mógł ją skrzywdzić, matka mogła nic nie wiedzieć, a autorka przyznałaby się po latach i nagle: Ojej... a jednak ją molestował. Jak to się mogło stać?
Jest taki program na YT. "Siedem metrów pod ziemią", jest tam wywiad z kolesiem, który mimo że przyznał się do bycia ofiarą molestowania za dzieciaka, to dopiero jako dorosły wytoczył proces pedofilowi. To już na zawsze go naznaczyło.

KaskaDupaska

kak2s - "(...)twierdzę, że skoro nic się nie stało to żal do niej jest co najmniej irracjonalny. (...)" - rodzic ma obowiązek chronić swoje dziecko za wszelką cenę a nie liczyć na to, że nic się nie stanie, tym bardziej, ze matka WIEDZIAŁA o hobby swojego ojczyma. I moim zdaniem, żal do matki jest bardzo uzasadniony.
"(...) nie ma żadnej informacji o tym, czy matka chętnie zostawiała dziecko pod opieka ojczyma. a może była temu przeciwna, czego autorka może nie pamiętać? (...)" - ja bym takiego człowieka nie dopuściła do swojego dziecka nawet na krok i nikt ani nic nie mogłoby mnie przekonać do zmiany decyzji.
"(...) było jej ciężko wytłumaczyć swojemu dziecku, dlaczego nie może spędzać czasu z ukochanym dziadkiem (...)" - moje dziecko nigdy nie powiedziałoby do takiego człowieka DZIADKU, bo nigdy by go nie poznało. Więc i nie byłoby co tłumaczyć.

jankostanko33

Autorka ma słuszny żal, bo matka ją naraziła. Nic się nie stało, ale zagrożenie było. Twoim zdaniem jak matka zostawi mało dziecko na cały dzień samo w domu, ale dziecku nic się nie stanie, to jest ok, nie ma się co takiej matki czepiać? Albo jak zostawi dziecko na ruchliwej ulicy i jakimś cudem nie jebnie w niego auto, to też matka jest spoko, bo nic się nie stało? Ta kobieta zostawiała swoją córkę sam na sam z pedofilem, który kiedyś ją samą molestował. Kto normalny tak robi?

kak2s

granica się zaciera w zwiazku z relacja matka-córka, niemniej jednak nie rozumiem, skad to przykazanie, ze każdy molestowany MA OBOWIAZEK bronić kolejne potencjalne ofiary swojego oprawcy? gdyby mi się coś takiego przydarzyło, zeznawałabym/głośno o tym mówiła tylko w celu wymierzenia kary, na pewno nie brałabym pod uwagę innych, którzy mogliby ucierpieć, gdybym ja siedziała cicho. dlatego, gdyby to były dwie obce osoby - nie miałabym tej matce nic do zarzucenia. w tym zaś przypadku szalę przeważa fakt bycia lub nie molestowanym, dlatego nadal uważam, że jeśli autorka w żaden sposób nie czuje się molestowana, nie ma podstaw, by mieć do matki żal.

KaskaDupaska

kak2s napisałaś - nie rozumiem, skad to przykazanie, ze każdy molestowany MA OBOWIAZEK bronić kolejne potencjalne ofiary swojego oprawcy?
Oczywiście, że nie musi. Ale tak sobie myślę, że w przypadku, gdy potencjalną ofiarą molestowania może stać się własne dziecko, to chyba warto je przed tym bronić.

LubieGruszeczki Odpowiedz

Co namacał to jego. Już się wyżył i teraz tobie jako wnuczce chciał zapewnić dobre życie. To takie odkupienie win.

Alrih

Jeśli chodzi o perwersję, idziesz z Mutylatorem łeb w łeb.

Dodaj anonimowe wyznanie