#gDlqY
Sama doprowadziłam się na tyle, na ile dziesięciolatka mogła w publicznej toalecie w restauracji. Nie zauważyłam plamy na spodniach. Były takie typowe jeansy, grube i sztywne, ale bardzo wygodne. Dopiero wieczorem koleżanki w pokoju mi powiedziały, że mam "plamę na d***e jakbym się zesrała w gacie". Od tamtego momentu mam swego rodzaju traumę i mimo iż zawsze zdążam do toalety w każdej sprawie, to jednak mam przy sobie chusteczki nawilżane lub papier nawilżany. W ten sposób ZAWSZE jeśli nie ma chociażby umywalki przy kibelku, muszę się doprowadzić do porządku, jakbym nawet bąka nie puściła. Aktualnie mam 18 lat i lęk przed publicznymi toaletami.
Nawilżany papier toaletowy- dobry wybór. Jednakże nie wrzucaj chusteczek nawilżanych do kibelka... to nie to samo.
Pozdrawiam.
PS Skąd się wziął lęk przed publicznymi toaletami? Trochę dziwne po takiej sytuacji.
No właśnie tak samo pomyślałam. Co jest nie tak, że po jednej takiej akcji (może niemiłej, ale jednak to się zawsze może zdarzyć) nagle trauma na całe życie? Czy mi się wydaje, czy społeczeństwo stało się trochę za bardzo delikatne? Jedna sytuacja i przeżywanie tego przez całe życie + trauma i lęk przed toaletami? To już chyba przesada. Po prostu trzeba zdać sobie sprawę, że życie nie jest idealne jak z okładki magazynu, fizjologia to też mimo wszystko normalna sprawa.
Ja mając jakieś 12-13 zesrałam się w gacie, pamiętam to ale nie mam traumy. Od tamtej pory nauczyłam się obserwować moje flaki. Nie jem na mieście, jeżeli już to tylko wtedy gdzie mam nieograniczony dostęp do toalety, nie wychodzę z domu minimum godzinę po posiłku nieważne jakim, nawet suchy tost potrafi mnie czasem zatrzymać na kiblu. Jak się gdzieś wybieram, to staram się ustalić gdzie są kible. Męczy to strasznie, ale dzięki temu nie ma żadnej gownianej wpadki
Serio? Trauma na lata z powodu gowna? Ja pierd.le...
Coś w tym jest. Teraz wszyscy mają traumę z powodu wszystkiego.
Same traumy i depresje witamy w XXI wieku.
Co ludzie mają z tymi traumami? Jedne zesranie się w gacie i już trauma na całe życie?
Bo to wcale nie jest przyjemne doświadczenie uwierz mi. A może dla tych bardziej wrażliwych to straszliwa trauma
Mając 10 lat, zesrałam się w spodnie.
Gówniana sprawa.