#g8GU9

Działo się to w wakacje rok temu. W mojej miejscowości najbardziej popularnym miejscem spotkań zawsze były trybuny obok stadionu. Siedzieliśmy tam codziennie, tamtego wieczoru też. Było już późno w nocy dlatego większość znajomych poszła już do domu. Zostałam ja, dwóch kolegów i koleżanka. 

Nagle przyszedł nasz (już były) znajomy. Chłopak ten miał problemy z narkotykami. Bez żadnego powodu pobił jednego z moich kolegów. Oczywiście próbowaliśmy go uspokoić, ale jak to bywa "na głodzie" z chłopakiem nie dało się dogadać. Nagle wyciągnął nóż - chciał pokazać jaki to z niego kozak i pogrozić koledze że zaraz dostanie tzw. kosę w brzuch. No więc kosę dostałam ja... Skończyło się na operacji i tygodni pobytu w szpitalu. 

Niczego nie żałuję, gdybym nie zareagowała mój kolega być może skończyłby wiele gorzej. Od tamtej pory nie chcę mieć nic wspólnego z ludźmi, którzy biorą narkotyki, nie toleruję żadnego rodzaju używek. Niestety trauma została. Do tej pory boję się, że sytuacja się powtórzy.
Choko Odpowiedz

Gratulacje za odwagę, mam nadzieję, że poniósł konsekwencje swojego czynu.

milaamilkaa Odpowiedz

Jesteś mega dzielna! Kiedyś do mojego brata przychodził kolega, nie był mile widziany przez niego,bo ćpał,ale przyszedł to przyszedł.Tak się składa,że koleś z przyczyn niewiadomych zużyte strzykawki i to coś do papierosów przez które wciągają(sorki uciekło mi słowo) wrzucił w nasz bluszcz(nie,nie ćpał u nas) Podczas jesiennych porządków znaleźliśmy w bluszczu strzykawki i to coś(yyy no wiecie) moja mama prawie się tym dziadostwem ukuła.Kiedy przyszedł następnym razem to rodzice powiedzieli,że oni nie szukają problemów i,że nasze podwórko to nie śmietnik i wskazali mu bramkę. Jego życie jego sprawa,ale niech nie wciąga w to gówno innych ludzi.Moja mama mogła się zarazić jakimś gównem przez tego czuba. Mój kuzyn przemycał narkotyki przez granice i go złapali. 8 lat w pierdlu,jego młodsza córka miała 8 miesięcy,a starsza 3 lata. Żona czekała,ale ciotka musiała się nieźle na gimnastykować(wiadomo,że jego żona chciała jak najlepiej dla swoich dzieci,a gdyby jej brakowało środków to by szukała ich gdzie indziej) I wiecie co Wam powiem? wgl mi go nie żal.Wiedział co robi.Nie jeden rodzic przez niego płakał.

lavidaloca

bletki :)

s4rna

a może gilzy? :)

Kris10 Odpowiedz

Brawo za odwagę.
Ale jak ktoś ma nóż to się z nim nie walczy tylko spie*dala jeśli słowa nie pomogą. Każdy trener samoobrony Ci to powie, cięcie głębsze niż 5cm jest już śmiertelne.

mignon12

Dlatego zawsze warto nosić przy sobie, ze tak to nazwę- legalną broń, jaką może być najzwyklejsza sól- sypnie się napastnikowi w oczy i ma się więcej czasu na ucieczkę :)

Littlerosie

A w UK nawet gazu pieprzowego nie mozna ?...

DianaJudyta

w Polsce chyba też nie można...

rollercab

@DianaJudyta głupoty gadasz

Weraarew

@DianaJudyta Można. Tak samo jak noże. Byle nie w widocznym miejscu. W kieszeni jest już ok.

Weraarew

@lajk I konieczność posiadania zezwolenia na broń palną nie będącą czarnoprochową.

DianaJudyta

Okej, okej, napisałam "chyba" przecież właśnie dlatego, że nie byłam tego pewna.

obrazonaoptymistka Odpowiedz

Wykazałaś się dużą odwagą. Podziwiam Cię. Niestety ludzie na gładzie nie panują nad sobą. Jedyne, co ich wtedy interesuje, to za wszelką cenę znów wziąć kolejną działkę...

hople Odpowiedz

Dziękuję Ci, że napisałaś to wyznanie. Jakiś czas temu zależało mi na chłopaku, który miał problemy z narkotykami, bo myślałam, że każdy zasługuje na szansę. Teraz już ostatecznie się otrząsnęłam.

Goddaughter Odpowiedz

Przykra sytuacja, bardzo Ci współczuję!
Nie rozumiem po co wogóle brać narkotyki, używki itp.
Tak jak Ty, nie toleruję tego, brzydzę się tym.

Zsafa Odpowiedz

Zabiłbym takiego...

Zsafa

Dostała? Przekroczyłas? Czytaj ze zrozumieniem! Hahaha

DianaJudyta Odpowiedz

Jestem po trzyletnim toksycznym związku z takim człowiekiem.
Nigdy w życiu niczego nie wzięłam, nawet trawy, a i tak narkotyki zniszczyły mi życie.

madeleine19

Było go od razu zostawić jak zaczął brać :)

adamek15 Odpowiedz

Mój kolega zmarł przez narkotyki... :(

Gwiazdka Odpowiedz

Brawo za poświęcenie. Możesz być wręcz z siebie dumna. A co z tym byłym znajomym? Mam nadzieje, że poniósł konsekwencje,

Zobacz więcej komentarzy (8)
Dodaj anonimowe wyznanie