#fvMli

Mieszkam w domu z rodzicami, z kotem i z dwunastoletnią siostrą. Ostatnio pan kot stał się bardzo nerwowy i rozjuszony, czaił się i uciekał przed domownikami – nikt z nas nie wiedział, co jest grane. Po prostu widzieliśmy, że coś jest nie tak z psychiką naszego kocura.
Pewnego dnia rodzice gdzieś pojechali. Byłam pewna, że zabrali siostrę ze sobą, więc udałam się do łazienki, aby wziąć długą, relaksującą kąpiel zwieńczoną posiedzeniem na porcelanowym tronie, ale coś pokrzyżowało mi plany.
Tuż po przekroczeniu progów łazienki ujrzałam moją siostrę, która z uporem maniaka trzymała biednego kota i starała się zmasturbować go analnie wibrującą szczoteczką elektryczną. Moją...
TakaOna100 Odpowiedz

Mam nadzieję, że pomogłaś kotu, powiedziała rodzicom co się stało i ktoś siostrze wyjaśnił, że nie wolno się znęcać nad zwierzęciem

Xymox Odpowiedz

Jeden szybki cios w potylicę powinien wyleczyć Twoja siostre z zoofilskich zapędów

SokoliWzrok

Dokładnie, w takich sytuacjach przemoc to nie problem. To rozwiązanie.

HansVanDanz Odpowiedz

Prawie każde zwierzę jest szalenie wyczulone w kwestiach ingerencji w odbyt i w opisywanej pseudo-sytuacji, obstawiam że kto zrobił by z niej sieczkę.

TakaOna100

Wszystko zależy od kota

proanonimlulus Odpowiedz

Chyba najgorsze wyznanie jakie kiedykolwiek przeczytałam. Gratuluje

3210 Odpowiedz

Brzmi jak bait,kot nie dał by się jej złapać a jeśli tak to by rozorał jej rękę pazurami, lub ją ugryzł, a koty umieją paskudnie gryźć. Plus nie utrzymała by go jedną ręką.
Gdyby to jednak była prawda to siostra autora ma zadatki na psychopatkę. Ale nie, to nie jest możliwe.... Co również jest przerażające, bo to znaczy że autora wyznania bawi lub kręci dodanie wyznania o znęcaniu się nad zwierzęciem że szczególnym okrucieństwem 🤬

Dodaj anonimowe wyznanie