#fvMli
Pewnego dnia rodzice gdzieś pojechali. Byłam pewna, że zabrali siostrę ze sobą, więc udałam się do łazienki, aby wziąć długą, relaksującą kąpiel zwieńczoną posiedzeniem na porcelanowym tronie, ale coś pokrzyżowało mi plany.
Tuż po przekroczeniu progów łazienki ujrzałam moją siostrę, która z uporem maniaka trzymała biednego kota i starała się zmasturbować go analnie wibrującą szczoteczką elektryczną. Moją...
Mam nadzieję, że pomogłaś kotu, powiedziała rodzicom co się stało i ktoś siostrze wyjaśnił, że nie wolno się znęcać nad zwierzęciem
Jeden szybki cios w potylicę powinien wyleczyć Twoja siostre z zoofilskich zapędów
Dokładnie, w takich sytuacjach przemoc to nie problem. To rozwiązanie.
Prawie każde zwierzę jest szalenie wyczulone w kwestiach ingerencji w odbyt i w opisywanej pseudo-sytuacji, obstawiam że kto zrobił by z niej sieczkę.
Wszystko zależy od kota
Chyba najgorsze wyznanie jakie kiedykolwiek przeczytałam. Gratuluje
Brzmi jak bait,kot nie dał by się jej złapać a jeśli tak to by rozorał jej rękę pazurami, lub ją ugryzł, a koty umieją paskudnie gryźć. Plus nie utrzymała by go jedną ręką.
Gdyby to jednak była prawda to siostra autora ma zadatki na psychopatkę. Ale nie, to nie jest możliwe.... Co również jest przerażające, bo to znaczy że autora wyznania bawi lub kręci dodanie wyznania o znęcaniu się nad zwierzęciem że szczególnym okrucieństwem 🤬