#fp482

Ostatnio coraz częściej myślę o swoich osiemnastych urodzinach. Widzę wokół siebie ludzi, którzy organizują wielkie przyjęcia, wynajmują sale, zapraszają mnóstwo znajomych i dostają wymarzone prezenty. Zazdroszczę im tych chwil, radości i poczucia, że mogą świętować wejście w dorosłość w naprawdę wyjątkowy sposób. Ja niestety wiem, że moja osiemnastka nie będzie wyglądała tak samo. Sytuacja finansowa nie pozwala nam na organizowanie przyjąć, a moje urodziny nigdy nie były wielkim wydarzeniem. Najbardziej boli mnie jednak to, że nawet nie mam grona znajomych, z którymi mogłabym świętować ten dzień. Widzę zdjęcia pełne uśmiechniętych ludzi otoczonych przyjaciółmi i czuję ukłucie zazdrości. Nie chodzi nawet o drogą imprezę, ale o samo poczucie, że ma się obok siebie osoby, które cieszą się razem z tobą i chcą spędzić z tobą ten wyjątkowy moment. Moja osiemnastka prawdopodobnie będzie bardzo skromna i spędzę ją sama. To smutne, bo osiemnaste urodziny są tylko raz w życiu, a ja już teraz mam wrażenie, że ominie mnie coś, na co czekałam przez wiele lat :/
Furuya Odpowiedz

Każde urodziny są tylko raz w życiu.

Truskawka4 Odpowiedz

Twoja sytuacja nie jest łatwa, ale wiedz że też nie każdy się decyduje na huczną imprezę. Jeśli masz jakiś sąsiadów albo kuzynów w swoim wieku zaproś tylko ich i ewentualnie rodzinę, tort w salonie/ogrodzie, (jeśli 18 jest w lato to grill). Przykro mi, z powodu twojej sytuacji ale myślę że chore standardy tych hucznych i luksusowych osiemnastek wyprały nam mózg.

Novara Odpowiedz

Nik Ci nie każe organizować imprezy, ani zapraszać kogokolwiek.

Dragomir Odpowiedz

Każde urodziny są tylko raz w życiu :) a jakbyś zaprosiła kogos na imprezę z żarciem i alkoholem, to też by przyszedł tłum i też by się szczerzyli do zdjęć. Serio, osiemnaste urodziny są przereklamowane tak samo jak studniówka.

Meanness Odpowiedz

Zawsze istnieje szansa, żeby zrobić imprezę "po kosztach", a potem nadrobić. Coś taniego, co da się zrobić z przyjaciółmi, a potem zrobić większą rzecz na jakieś bardziej okrągłe urodziny, żeby sobie "odbić". Ważne, żeby po prostu być szczęśliwym z miłymi ludźmi, a takie duże rzeczy to dopiero jak już będzie wszystko można na spokojnie zrobić. Ogólnie nic Pani nie traci jak teraz by był tylko jakiś grill z przyjaciółmi zamiast wielkiej imprezy. Po prostu wielka impreza będzie później. Swojej 18-stki nawet nie pamiętam, ale wiem, że na 19-urodziny dostałam od miłych ludzi pędzle i lalki porcelanowe. I właśnie to były moje ulubione urodziny. Pani ma jeszcze ze sto urodzin przed sobą^^

MaryL4 Odpowiedz

Co do tego, że nie stać cię na imprezę urodzinową, dobrze ci radzę, nie przyzwyczajaj mózgu do takiego gadania, że ciągle na coś nie stać. Imprezę można zrobić w domu, w parku, grilla nad jeziorem, wyjść na dużą pizzę i uprzedzić właściciela pizzerii, że będą baloniki i sto lat. Naprawdę, prawie osiemnastoletnia dziewczyna spokojnie jest w stanie zarobić te 500 zł, żeby każdemu postawić piwo czy pizzę (bo rozumiem, że skoro krucho ze znajomościami, to możesz się krępować zrobić spotkanie, gdzie każdy płaci za siebie). Ja na osiemnastkę brałam salę, na którą sama zarobiłam, ale byli tacy co robili w domu, kanapeczki, chipsy, i alko we własnym zakresie. Głośna muzyka. I już. Wynajdź parę życzliwych osób, co jesteś w stanie zaprosić, a jak przyjdzie mało osób to się nie przejmuj, tylko ciesz tymi, co przyszli. Próbuj szukać kontaktów!

Dodaj anonimowe wyznanie