#d7q28
Ostatnia tego typu sprawa miała miejsce na siłowni. Podczas ćwiczeń podszedł do mnie chłopak, młodszy ode mnie, i zagadał o treningach. Miło się rozmawiało i na koniec gość pyta, czy następnym razem poćwiczymy wspólnie, bo on nikogo tu nie zna. Ja na to, że jasne, czemu nie, ćwiczę co drugi dzień od 12 w południe, taka rutyna. No i za dwa dni gość czekał na mnie punktualnie o 12, zrobiliśmy razem trening, ja skończyłem trochę wcześniej niż on, idę do szatni, a on rzucił za mną coś, co zabrzmiało jak „to do zobaczenia pod prysznicem” – przy czym kiepsko to usłyszałem, bo byłem parę metrów od niego. Chwilę później jestem w jednoosobowej kabinie pod prysznicem i słyszę, że ten mi puka i mówi, żebym go wpuścił. Ja mu na to odkrzyknąłem, że nie ma mowy, ale ten nie odpuszcza, tylko szturmuje te drzwi zamknięte na haczyk. No to ja z całe siły się drę, że won, że nie jestem gejem, że ma wyp@$#$lać – mój miły charakter gdzieś się ulotnił. Jak wyszedłem spod prysznica, to już go nie było i nigdy już gościa więcej nie zobaczyłem.
Opowiadam te historie znajomym i wszyscy pękają ze śmiechu, aczkolwiek mi nie zawsze jest wesoło.
Dobrze, że się Panu nic nie stało. Nikt nie ma prawa tak wchodzić. Jeśliby istotnie miał pewne nadzieje, to powinien po prostu zaprosić Pana na spotkanie i przedstawić swoje plany odnośnie Pana osoby, a nie zaś postępować w sposób barbarzyński. Poza tym, poleganie na stereotypach jest nielogiczne. To, że jest Pan uprzejmy czyni z Pana po prostu człowieka. Może są źli ludzie, którzy uważają, że jak jakiś pan jest miły to jest "niemęski", ale oni po prostu w ten sposób udają lepszych, twierdząc, że nie są chamami, tylko "prawdziwymi mężczyznami". Pan by tam mógł ćwiczyć w różowych legginsach, jeszcze z różyczką w mordce, a i tak nic nie powinno dawać nikomu prawa do uznawania Pana za jakąkolwiek orientację bez pytania. Też to samo by było jakby miał Pan piękny garnitur i jakaś Pani od razu zagadała i jakby też nie chciała słuchać odmowy, nadal byłoby to okropne.
Mam lekko podobny problem, bo niestety jestem nikłego wzrostu. Zdarzają się bardzo starsi panowie, którzy podchodzą, pytają co tam w szkole, pytają czy mogą mnie do domu odprowadzić, a potem uciekają jak powiem, że studiuję albo ile mam lat (a niestety bardzo dużo). I też tata się śmieje tak samo jak kiedy na SOR dostaję ochrzan, że dziecięcy gdzie indziej. Ale właśnie, ci dziwni panowie zagadują z myślą, że jestem dzieckiem i dlatego chcą mnie odprowadzić do domu. Czyli ich celem są dzieci... Tata się śmieje jak mu się opowie, ale właśnie, ci ludzie mogliby tak pójść za prawdziwym dzieckiem.
Witaj w piekle wielu kobiet, które nie są w stanie wytłumaczyć nachalnemu koledze, że są jedynie miłe i na nich nie lecą, że nie, znaczy nie i tyle.
Taka historia nie powinna być śmieszna i nic dziwnego, że nie jest Ci do śmiechu. Czułeś się zagrożony i nikt nie powinien się śmiać.
Wiesz co, poczytaj trochę o mowie ciała. Może nieświadomie wysyłasz jakieś sygnały. Nie każdy zadbany facet musi lubić w pupę, ale może coś w Twoich gestach, sposobie mówienia czy ogólnie w zachowaniu sugeruje, że chociaż jesz szansa :)
Zachowałeś się homofobicznie łamiąc chłopakowi serce i odmawiając mu prysznica. Moglibyście założyć wspólne konto na of dla nowoczesnych subskrybentów, poradziła bym wam jak to zrobić żeby mieć dobry kontent
Nie dajcie się nabrać na tego trolla. Ja nigdy bym czegoś takiego nie napisała, co mnie obchodzą jacyś faceci
"Co mnie obchodzą jacyś faceci" - to jesteś za równouprawnieniem czy nie w końcu?
Panie Dragomirze, wydaje mi się, że tej panience chodzi o to, by każda kobieta miała równouprawnienia i były ponad mężczyzn
Jestem za zadośćuczynieniem kobietom wielowiekowych krzywd. Wy już się narządziliście
@Dragomir
"jesteś za równouprawnieniem czy nie"
Właśnie sobie uświadomiłam, że oto dla mnie istotniejsze jest, iż Wyzwolonaa grudniowa nie popelniłaby tak paskudnego błędu ortograficznego.
(Aż się przestraszyłam samej siebie, ale może to tylko przez zaczynające się upały.)