Zadurzyłam się w moim pracowniku, a że boję się do tego przyznać i normalnie mu to powiedzieć, utrudniam mu życie w pracy, dorzucając co rusz nowe zadania.
Żeby nie było, że taka ze mnie pi**a – za każde z tych zadań dopisuję mu punkty do premii, przez co lepiej wypada w oczach naszego szefa.
Dodaj anonimowe wyznanie
W dwóch zdaniach udowodniłaś, że nie powinnaś nigdy zajmować stanowiska zwierzchniego. Nie jesteś obiektywna, nie potrafisz się komunikować i pozwalasz, by sprawy prywatne determinowały Twoje podejście do spraw zawodowych.
Dorośnij.
Ale dlaczego? Powiedz normalnie jak człowiek albo daj chłopu spokój pieprznięta babo...
Dlaczego piszesz że jest pieprznięta ? Czemu ją tak oceniasz ?
Powinien się domyślić, a jeśli takie oczywiste sygnały do niego nie trafiają to nie marnuj więcej czasu
"Powinien się domyślić" <= ten tekst niezbicie dowodzi, że Wyzwolonaa jest kobietą. :))
Weź poprawkę na to, że obiekt uczuć jest puci męskiej, a ta pucia ma nieraz problemy z odczytywaniem sygnałów od kobiet. Coś o tym wiem... :(
No to niech się nauczy. W porównaniu z męskimi wymaganiami wobec kobiet to nie jest nic trudnego
Bardzo chcielibyśmy się nauczyć, ale wy drogie panie, na każdą prośbę o wskazówkę czy objaśnienie odpowiadacie "Domyśl się!"...
Oj, @szarymysz (żart) nie wszystkie panie:) Ja już nieraz słyszałam, że mam typowo męski umysł (cokolwiek to znaczy), bo: jako dziecko wolałam samochodziki, a nie lalki i w wakacje rozwiązywałam zadania z matematyki, poszłam do liceum o profilu mat-fiz, później skończyłam polibudę i pracowałam, a właściwie pracuję do teraz w typowo męskich zawodach. A, jak to się mówi, z kim przestajesz, takim się stajesz, więc zdecydowanie lepiej dogaduję się z facetami i lepiej ich rozumiem, niż kobiety.
@KarolinaPoludniowa jeżeli to prawda to dlaczego jesteś przeciw feminizmowi? Przecież dosłownie korzystasz z jego owoców
Nigdy i nigdzie nie pisałam, że jestem przeciw feminizmowi, tyle, że twoje poglądy nie mają z prawdziwym feminizmem nic wspólnego.