#fldVe
Przed tym, jak parę tygodni temu wyjechała na studia, mieliśmy szczerą rozmowę. Wyznała mi, że mogłaby być w związku z mężczyzną, ale tylko wtedy, kiedy byłby taki sam jak ja.
To był najwspanialszy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałem. Płaczę do tej pory, kiedy to wspominam.
Ja to odebrałam na swój chory sposób :v
Tyyyyyyyyyyyyyyy..! XD
W jaki chory sposób ? Chyba nie jestem jeszcze tak spaczony umysłowo, albo pozyskana nauka przed chwilą nie daje mi myśleć o niczym innym jak o pasażowalnej encefalopatii gąbczastej xD
no i ja też
@Notk, tak jakby córka chciałby być w związku z ojcem, pomimo że jest homo.
Niestety ja też.
Rozumiem ją w 100procentach. Też doceniam swojego tateę i uważam, że jest po prostu świetny, mimo kilku wad 😋😗🙄😇
chciałbym mieć ojca :/
Ale niestety masz tylko dwie mamusie.
Bardzo pozytywne wyznanie. :) Taki ojciec to skarb.
Jesteś mamą czy tata?
No jest jej ojcem, to wynika z wyznania
Trochę smutne.
Powiedziała Ci że jesteś cipką a Ty sie cieszysz xD
Tfu gardze nią
To tak jakby była z kobietą, bo faceci są źli, a kobieta kobietę zrozumie?
Bo w końcu woli kobiety, ale faceta z fajnym charakterem by pokochała, a mało takoch jest? Gdy ktoś jest homo to po prostu jest homo, a nie jestem lesbijką, ale gdybym tylko znalazła fajnego faceta.
Chodzi o to, ze jej mam jest taka fajna i kochana, ze jeśli byłaby facetem to z nim by była chociaż jest homo. To nie byl dosłowne, myślę ze faceta by nie pokochała to była przenośnia
Raczej tylko tak powiedziała, nie mówiła na serio. Poza tym mało jest ludzi, których seksualność jest czarno-biała. Zdziwilbys się, jak wielu ludzi całe życie myśli, ze jest hetero a potem zakochuje się w osobie tej samej płci. Pewnie podobna zależność tez występuje u homoseksualistów, chociaz nigdy tego nie zaobserwowałam.
"To był najwspanialszy komplement, jaki kiedykolwiek usłyszałem." usłyszałEm.
Pewnie jest po prostu biseksualna/biromantyczna z większym pociągiem do kobiet.
Orientacja dzieli się na seksualna oraz romantyczna. Być może dziewczyna jest homoseksualna i bi/panromantyczna
W sumie to nie znam się zbytnio na związkach, ale według mnie łatwiej znaleźć odpowiednią kobietę do związku (mi, jako kobiecie) niż faceta. Może to przez otwartą uczuciowość, lepsze zrozumienie, a poza tym wkraczając w sferę seksu, rzadko kobiecie trzeba coś tłumaczyć, bo w końcu zna swoje ciało, więc równocześnie zna też ciało partnerki.
Ostatnio też na jednym forum przeczytałam fajne określenie, że większość kobiet jest raczej "heteroelastyczna" niż biseksualna, czyli to, że zazwyczaj kobiety zwracają uwagę na wygląd innych, nie oznacza od razu, że wolą kobietki.
Nie rozumiem. Nikt Ci żadnej platonicznej miłości nie zabrania. Sama bardzo kocham moich przyjaciół, wliczając w to mezczyzn i kobiety. Z podtekstów się śmiejemy, sami nawet rzucamy głupimi żartami. W tych komentarzach raczej była mowa o miłości nieplatonicznej, czyli to zupełnie inna sprawa. Może musisz troszkę się do pewnych spraw zdystansować.
Głupie podteksty, obijanie mordy są wywoływane przez ludzi, którzy wszyscy szukają powodów do zaczepki i mają mentalność mnicha z średniowiecza.
Widząc dwóch kobiet/dwoje mężczyzn mam to w nosie, bo mnie nie obchodzą ich relacje, nie rozmyślam, czy są znajomymi, czy rodzeństwem.
Nie potrafisz się z czegoś śmiać, jak słyszysz dziwne uwagi? Może to tylko żarty? Stres i gorycz piękności szkodzą.