Kiedy jest jakiś nieszczęśliwy wypadek w moim rodzinnym mieście, zawsze wydzwaniam do moich bliskich, żeby tylko usłyszeć ich głos i wiedzieć, że nic im się nie stało. Jeśli odbiorą telefon, to na poczekaniu wymyślam jakiś pretekst typu czy zrobić jakieś zakupy itp. Jeśli nie, to liczę, że oddzwonią i wtedy udaję, że już nieaktualne. Dzięki temu jestem zawsze spokojny.
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak byłam nastolatką to mieszkaliśmy w małym mieście, jak jechała karetka wszędzie było słychać. Zawsze jak wychodzilismy gdzieś ze znajomymi i było słychać syrene, po chwili każdemu dzwonił telefon, każda mama sprawdzała czy jest wszystko w porządku.
Wg mnie to całkiem normalne i nie ma się czego wstydzić. Sama z każdym kogo kocham żegnam się za każdym razem tak, jakbyśmy mieli się nigdy nie spotkać i codziennie zapamietuję wszystkie ciuchy, jakie ubrał tego dnia mój facet. W razie jakby zaginął będzie co powiedzieć policji.
wieje paranoją
A ja mówię w prost, że jeżdżą karetki i sprawdzam czy u danej osoby jest ok i tyle. Serio, to takie wstydliwe?
Ja tak mam jak mąż jedzie do pracy. Jest kierowcą a dojazd do miejsca pracy zajmuje mu godzinę. W tym czasie często jeżdżą karetki na sygnale a ja nie byłabym sobą, gdybym nie zadzwoniła czy wszystko u niego po prostu w porządku.
Mam podobnie. Jeśli słyszę karetkę lub straż mniej więcej o tej porze, w której mój chłopak wraca z pracy czy z uczelni, to też muszę się upewnić, że wszystko jest ok.
Sorki ze sie czepiem ale skoro jest kierowcą to rozumię ze w pracy tez jeździ jakims pojazdem. I martwi Cie tylko ten czas kiedy jedzie do pracy a jak juz jeździ w pracy to nie??
Mam nadzieję, że nie dzwonisz do niego gdy prowadzi. Żebyś nie była kiedyś bezpośrednią przyczyną wyjazdu karetki do wypadku...
Ja też tak robię, tylko nie udaję, że dzwonię po coś innego, po prostu mówię, że chciałam sprawdzić, czy wszystko u nich dobrze.
Miałam też kiedyś taką sytuację: przyśniło mi się raz, że wypadły mi wszystkie zęby. Ogólnie w żadne sny i inne zabobony nie wierzę, ale akurat znaczenie tego snu znałam bardzo dobrze i jakoś nie mogłam przestać o tym myśleć. Obdzwoniłam więc całą rodzinę i bliskich, pytając, czy wszyscy żyją i nic się nikomu nie stało. Oczywiście wszyscy żyli, do dziś nikt z nich nie umarł, więc tym bardziej w te sny nie wierzę ;)
Jakby to sie sprawdzało, to ja bym już chyba sama jak palec na tym świecie była. Przez to, że mam bruksizm, to bardzo często mi się śnią wyglądające zęby... najgorsze sny 🤦🏼♀️
Też tak mam:-)
To chyba zakrawa o lekką paranoję.
Twoje zachowanie chyba do końca normalne nie jest.