#fFEqe
W 1 klasie naszą klasę uczyła bardzo fajna nauczycielka od j. polskiego, nie było ocen za nic, ale lekcje były ciekawe i w sumie nie było źle (nie przepadam za "polakiem"). Niestety pod koniec roku szkolnego pani nauczycielka wygrała konkurs i pojechała nauczać do Belgii (w naszej szkole uczymy się francuskiego i mamy niezły kontakt z Belgią, wymiany, wycieczki itd.).
Niestety w 2 i 3 klasie przydzielono nam dosyć kiepską nauczycielkę - panią X. Chyba nikt jej nie lubił, a ja jeszcze bardziej znienawidziłem ten przedmiot. Nic się nie chciało robić. No i tu pomogło moje lenistwo!
Wiadomo - j. polski = wypracowania do napisania co jakiś czas. Otóż u pani X wyglądało to tak:
1. Pani X zadaje do napisania np. rozprawkę i mamy zwykle tydzień.
2. Piszemy (lub nie) i oddajemy, a pani X je sprawdza i oddaje kilka dni później.
3. Pani X robi tak, że najpierw oddaje nam kartki, a potem czytamy na głos oceny i nasza nauczycielka je wpisuje.
Po 2 pracach wpadłem na genialny pomysł! Co jeśli nie napiszę pracy, a powiem ocenę? Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Kolejne wypracowanie zadane, nie chciało mi się go napisać (jak zawsze), no i nastał dzień oddawania. Pani oddała pracę, rozpoczęło się czytanie ocen i pani X dochodzi do mnie - mam numer 8. Postanowiłem zaryzykować - raz kozie śmierć! Powiedziałem na głos "cztery minus" (nie byłem za dobry, więc uznałem, że to idealna ocena). Serce zaczęło mi walić, myślę - kurka, co ja zrobiłem? Pani X stuka w klawiaturę i nagle słyszę "numer 9, jaka ocena?".
Kompletny szok! Udało się! Sam nie wierzyłem, że to się powiodło! Od tamtego dnia przez 2 lata oszukałem około 10 wypracowań, zawsze podając "4-". Oszukiwałem również z plusami, jak były dwa lub jeden po prostu mówiłem "proszę pani, a ja jeszcze tu 3 plusy mam, to piątka wychodzi", to też działało. W ten oto sposób udało mi się mieć ocenę 4 na każdy z 4 semestrów. Muszę przyznać, że to była niezła przygoda, zwłaszcza że ryzykowałem utratę głowy!
Nie wierzę! Przez dwa lata nie zauważyła, że zawsze brakuje jednej pracy? Ja raz na kartkówce z matmy napisałam na "złą" grupę w której "przypadkowo" była moja koleżanka z ławki. Nauczycielka odrazu wyłapała.
Ona ich nawet nie liczyła, taka jest odpowiedź
Matematycy są bardzo często pedantami, pewnie z tego powodu wylapala.
Ta nauczycielka miała wrodzone zaćmienie mózgu xd
Robiłam tak samo całą 3 klasę liceum z matematyki, kilka testów. Po prostu niektórzy nauczyciele są zbyt ufni 😂 ale sposób polecam! Pozdrowienia dla autora
A po co jest potrzebna informacja, że pochodzisz z Poznania? 😕
ŻEBY BYŁO WIADOMO ŻE TO NIEBYLEKTO PISAŁ!111elyta, ELYTA!11
Patrząc na to, że się uczył francuskiego i jeszcze o tym pisał to pewnie szkoła Marcinek... Uczniowie tej szkoły lubią się chwalić skąd są ;-)
Żebym ja mógł westchnąć z ulgą, że to nie jedna z moich nauczycielek. Pozdrawiam Pan Dyrektor
@Trytyty
Albo Krzesiny :D też mają dobry kontakt z Belgią, też mają francuski, i też lubią chwalić się skąd są
Bo jeszcze nie zaczął studiować prawa, ani uprawiać crossfitu więc czym innym ma się pochwalić??
W krzesinach raczej nie ma takich nauczycielek XD
@Trytyty, ja chodzę do gimnazjum językowego i możemy sobie w 2 klasie wybrać hiszpański lub francuski i również mamy duzo wymian, więc może być z jakiejkolwiek szkoły :D
@LisiaDama mam taką samą możliwość, w sumie śmiałabym się jakbyś była ze Strzelec XD
Żebyś miał się o co zapytać 😒
dziwnie sie czuje widząc ze tyle tu osob z moich 'wspaniałych' krzesin.
chodziłam tam jednak parę lat i nie przypominam sobie żeby jakakolwiek polonistka wyjeżdżała, ani żeby ktokolwiek nieogarnięty tam uczył polaka. wiec to raczej nie ta 'elitarna szkoła'
A jakby nauczycielka chciała Ci np coś pokazać w pracy, zwrócić uwagę na błąd? Raz by można było powiedzieć że praca się zgubiła, no ale 10 razy? Faktycznie ryzykowałeś utratę głowy :) Poradzisz sobie, jak to zwykle bywa z cwaniakami.
Troche chamsko dla innych uczniów, którzy te wypracowania pisali. Ale brawo za odwagę ja bym nie dala rady bo nie umiem ściemniać.
Chamsko wobec innych uczniów? Chamskie to by mogło być jeżeli zacząłby się tym chwalić, a tak można powiedzieć o nim, że ma jaja i jest trochę oszustem, ale pewnie jemu i tak się to podoba.
Racja, ktoś się stara, a on oszukuje :/ Ale to nie zmienia faktu, że bardzo dobrze wykorzystał nieuwagę nauczycielki :)
Nie ważne, że nic się nie nauczyłeś omijając pisanie.
Przez pierwszą klasę musiałem się przebić :) A pisanie mi nie idzie, nie mam weny!
W liceum moja nauczycielka geografii robiła identycznie - gdy sprawdziła kartkówki bądź klasówki pokazywała je nam, my natomiast czytaliśmy na głos swoje oceny a ona wstawiała je do dziennika. W mojej klasie wszyscy uczciwie podawali oceny, które dostali, ale w klasie mojej dziewczyny (w której co ciekawsze wychowawczynią była owa nauczycielka) jeden chłopak podał ocenę wyższą niż dostał. Jednak miał pecha - nauczycielka sprawdziła oceny jakie podali uczniowie z ocenami na kartkówkach. Wyłapała nieuczciwość tego chłopaka i do końca szkoły dostawał trudniejsze pytania na sprawdzianach niż reszta klasy :)
Źle bym się czuł tak robiąc.
Eh, bo uczciwi mają w życiu ciężej. Skąd ja to znam...
Uczciwi zawsze się męczą, za to oszuści zawsze źle kończą, tak więc mam nadzieję że autor ograniczy się do tych niepisanych wypracowań.
Już liceum więc tak nie będę robił bo i nauczyciel inny :)
Może gdybyś się uczył na języku polskim, to wyznanie nie byłoby napisane tak koślawo :(
Wybacz, tak jak chemia ten przedmiot mi nie wchodzi ;/
Pozostawię to wyznanie bez oceny. Jest ciekawe, jednakowoż brzydzę się oszustwem, zwłaszcza takim dokonanym z czystego lenistwa.
Poradzisz sobie w życiu. 😂
Oszustwami? Watpię
polecam branżę finansową :P
@Marian6660, albo politykę ;)