#f3Ot2
Pewnego wieczoru, na jednej z wycieczek szkolnych, nastąpił ogromny przełom w naszej... relacji. Sama nie jestem pewna jak do tego doszło, ale się pocałowałyśmy. Nie był to szybki buziak w usta, tylko namiętny pocałunek, jak z tych wszystkich filmów romantycznych. Po tym co się stało, uciekłam do pokoju szybciej niż Usain Bolt dobiega do mety.
Przez tydzień unikałam siostry i wydaje mi się, że ona robiła dokładnie to samo. Na szczęście, któregoś dnia spotkałyśmy się, by szczerze porozmawiać o tej całej sytuacji. Teraz, ładnych parę lat po tym pocałunku, mieszkamy za granicą i jesteśmy szczęśliwą parą.
Tak więc, wydaje mi się, że wkroczyłam na zupełnie nowy poziom romansu ucznia z nauczycielem, ale niczego nie żałuję. Planujemy ślub w tym roku, więc trzymajcie za nas kciuki!
Swoją drogą o takich historiach z udziałem zakonnic nie słyszy się wcale. Za to o księżach - bardzo często. Zakonnice to dziwny temat tabu. Jakby zupełnie nie istniały.
bo ich życie inaczej wygląda, nie pływają w luksusach, nie słyszałam też o pedofilii, po prostu rezygnują po cichu i tyle
Bo zakonnice siedzą w zakonie. Często zyją skromnie. Tak samo zakonnicy.
Już już, szukajmy szukajmy, bo przecież to Kościół Katolicki i trza się przepieprzyć. Idz se do zakonu i sprawdź.
Proponuję przeczytać: "Zakonnice odchodzą po cichu" Marty Abramowicz. Trochę się Wam rozjaśni.
Nudna książka. Jest poprostu nieciekawie napisana. Zamiast konkretnej historii mamy urywki z życia wielu sióstr.
Warto przeczytać autobiograficzną (!) książkę "Diabelskie nasienie" Frances Reilly.
Moja ciocia była zakonnicą przez 10 lat, później wystąpiła z zakonu, a teraz ma męża i dzieci. Nie widzę zbyt wielkiej różnicy pomiędzy nią i wami, miłość to takie uczucie, nad którym nie możemy zapanować i jeśli jesteście szczęśliwe, to powodzenia ;)
A miała śluby wieczyste? Bo to że była w zakonie 10 lat wcale nie oznacza, że wychodząc złamała jakieś zasady. Ja znałam siostrę, która co roku odnawiała śluby na rok, a gdy przyszło do ślubów wieczystych to ich nie złożyła i teraz jest normalnie osobą świecką. Z księżmi jest inaczej, bo jeżeli jest już ksiądz to znaczy, że śluby ma za sobą. Zakonnica może mieć śluby tylko na rok, nie na całe życie.
Tak, miała śluby wieczyste. Z tego co wiem, musi być bardzo istotny powód by je unieważnić, np. powodem może być, że zostało się do nich przymuszonym i taki właśnie był jej powód. Sama chciała jeszcze poczekać że ślubami, ale jej ojciec przełożony powiedział, że jeśli nie weźmie ich teraz to będzie musiała się wynieść. Dzięki temu mogła później normalnie wziąć ślub kościelny.
Pomimo tego, że moja ciocia wystąpiła z zakonu, nadal pozostała głęboko wierzącą osobą, więc dla niej ślub kościelny to było coś więcej niż presja.
ja w zakonie byłam 7 lat. Dla jasności śluby tylko czasowe i po ich wygaśnięciu od 10 lat jestem poza zakonem. Mam męża i drugie dziecko w drodze:)
Niczego nie żałuję, ani tych lat w zakonie, ani tego jak potoczyło się moje życie potem. Choć łatwo nie było:)
Czyli zakonnice już też, a nie tylko księża.
Już? zakonnice nie są jakimś innym tworem, każdy jest tylko człowiekiem
W końcu ktoś posiada mózg i potrafi go używać. Zmusił ktoś kogoś? Nie.
Sprawę po problematycznej sytuacji zostawili jak wis,i w powietrzu aż zacznie gnić i psuć powietrze, oraz sprawiać problemy psychiczne na dorosłość? NIE! Sprawę przegadali, doszli do zgody i są szczęśliwi. Róbcie notatki.
brawo dla was. szczescia dziewczyny :)
Powinno się księżniczka nazwę tej strony, na wymyślone :)
Tak apropo nauczycieli religii, to czasem zdążają się cudowni ludzie. W liceum mieliśmy świeckiego katechete. Był świetnym gościem. O wszystkim z nim można było pogadać, jak ktoś miał jakiś problem. Nie był nawiedzonym katolem. Nawet ateiści chodzili do niego na zajęcia. Można było nawet zadawać jakieś trudne pytania dotyczące wiary katolickiej i zawsze odpowiadał.
Niech Bóg ma Was w swojej opiece, a Bozia w dzieciach wynagrodzi. Oj, czekaj...
Oj, żebyś się nie zdziwiła..
Zakonnica postanowiła być oddana Bogu. Zrezygnowała,ok. Ale żeby potem grzech ciężki czynić?
ja tam nie uwierxe w ta historie.Zmyslona jak nic.