#eu2KK
Mam duże potrzeby – mogłabym robić to codziennie, nie miałabym raczej problemu z kilkoma razami w ciągu jednego dnia. Pragnienie bycia zaspokojoną, bliskości drugiej osoby itd. strasznie mnie męczy, zwłaszcza że moje poczucie moralności nie pozwala mi robić tego, z kim popadnie – ba, nawet jak wchodzę z kimś w związek, to unikam zbyt bliskiego kontaktu fizycznego przez przynajmniej kilka miesięcy, a czasem i dłużej.
Tak oto od jakiegoś roku nie miałam kontaktu fizycznego z nikim, bo zakończyłam wtedy ponad czteroletni związek z moim jedynym dotąd partnerem, a teraz boję się angażować emocjonalnie w obawie, że kolejny partner zrani mnie po kilku latach. Bez kompletnego zaangażowania i zaufania do drugiego człowieka nie umiem zdecydować się na tę bliskość, której ostatnio tak strasznie potrzebuje moje ciało. Od tego pragnienia nie mogę się na niczym skupić, non stop o tym myślę i nic mi nie pomaga... Jestem strasznie sfrustrowana tą sytuacją i trochę zazdroszczę ludziom, którzy potrafią zdecydować się na jednorazową przygodę z kimś w klubie itp., bo z moim obecnym popędem i podejściem do tych spraw zwariuję jeszcze przed końcem roku...
A masturbacja nie pomaga? A druga rzecz: nikt Ci nigdy nie da gwarancji, że związek przetrwa. To kwestia codziennych wyborów żeby stawiać na siebie codziennie. Musisz zaakceptować ryzyko związane z wejściem w związek inaczej się zblokujesz na związki. Zresztą już to zrobiłaś.
Autorka pewnie powie to samo co ja ..czyli : to zupełnie nie to samo. Dla niektórych w tym dla mnie to jest prawie tyle co nic
Znajdź jakiegoś fwb.