#fwzaB

Będzie gówniane wyznanie. 

Poznałam świetnego faceta, zauroczyłam się. Poszliśmy na randkę, później do klubu. Wypiliśmy kilka drinków, a on zaprosił mnie w końcu do siebie. Wylądowaliśmy w łóżku. Było tak dobrze, że w pewnym momencie puściły mi zwieracze i zesrałam się pod siebie. 

Chyba nie poczuł. Nie zdążyłam nawet posprzątać, bo taksówka przyjechała.
Został z tęsknotą i rzadką kupą na łóżku.

Co będzie dalej? Nie wiem, bo jeszcze się nie odezwał.
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Raczej na to nie licz. On pewnie doszedł do wniosku, że z ciebie jest gówniany materiał na jego ewentualną dziewczynę.

coztegoze3 Odpowiedz

Jeśli liczysz, że facet sam się odezwie po tym jak w takiej sytuacji uciekłaś bez słowa to się łudzisz. Można było wybrnąć po prostu od razu po pogadać i pomóc posprzątać. Seks to fizjologia, kwestia zwieraczy też. Jak fajny facet to można było pogadać o tym. No gorzej już być nie mogło ;)

Jak się sama nie odezwiesz z przeprosinami i ofertą zapłaty za pranie to nie doczekasz się kontaktu. Chyba, że Ci sam wyśle rachunek.

Dragomir Odpowiedz

Na miejscu tego gościa bym pomyślał - laska poszła ze mną do łóżka, a po wszystkim wyszła spiesznie na taksówkę, zostawiając mi obsraną na rzadko pościel. Nie odezwała się, nie wytłumaczyła, nic. Jeśli to było specjalnie, to w bardzo nieobyczajny sposób mnie potraktowała i dała do zrozumienia, że jestem dla niej tym, co zostawiła mi w prezencie. Jeśli to niespecjalnie, to powinna się odezwać, przeprosić, wytłumaczyć. Jeśli nie, to chyba ma jakiś problem i chyba nie warto z nią nic więcej robić, bo nawet głupio mi się pierwszemu odezwać - co mam jej napisać, że coś zostawiła u mnie?

Dodaj anonimowe wyznanie