#et4ng

Mój tata jest zawodowym żołnierzem Wojska Polskiego. Ma on wielu kolegów z tego środowiska. Jednym z nich był Tomasz. Tata był z nim jak brat z bratem, razem na poligonie, w jednostce i na misji. Zostali wysłani do Afganistanu w następnej rotacji PKW. 

Podczas jednego z patroli ich wóz wjechał na minę pułapkę czyli tzw ,,Ajdika". Do dziś nie wiadomo, jaki cud spotkał mojego ojca, który wyszedł z tego bez szwanku, ale Tomek niestety nie. Przeżył to, ale kosztem jednej nogi oraz ręki. Wszystko wydawać by się mogło być w porządku, do czasu...

Objawił się u niego zespół stresu pourazowego czyli PTSD. Nikt, ani jego rodzina, ani mój ojciec nie wiedział o tym, kiedy pewnego razu dostał telefon, że jego najlepszy przyjaciel popełnił samobójstwo. Nie zapomnę wtedy swojego ojca, który spokojnie odłożył słuchawkę i zaczął płakać, co ja zobaczyłem po raz pierwszy w życiu... Wydawać by się mogło, że Polska to nie Ameryka, że takich przypadków nie ma, ale zdarzają się, tylko nikt o nich nie chce mówić..
8BitBoy Odpowiedz

Wzruszyłem się. Polska.. Wszędzie nas pełno. Podlizujemy się Ameryce i walczymy w ICH wojnach, a nie dostajemy nawet złamanego grosza. Nasi żołnierze giną, nie za swój naród, a hamburgerów, którzy wygodnie siedzą w swoich biurowcach.

milaamilkaa

a i tak zostaniemy nazwani cebulandią. moja kuzynka wyleciała do stanów była tą au pair czy jak im tam. poszła do jakiegoś małego sklepu i zadzwonila do niej w tym czasie siostra i zaczely rozmawiac po naszemu a koleś zaczął sie na nią drzeć i wyzywac Polskę i polaków,a ona zapłakana.

ZieloneLato

milaamilkaa, nie powinna była tego brać do siebie. Z tego kolesia taki sam obcokrajowiec, bo to że już któreś pokolenie tam siedzi wcale nie oznacza, że Ameryka należy do niego...

Mayoko

milaamilkaa, ale kto promuję tą cebulandie? No my! I to jest najbardziej smutne, a że inne kraje to podłapują to już inna rzecz. Szanujmy siebie i nasz kraj to i nas będą szanować.

Hatemonday

@8BitBoy Najlepszym ćwiczeniem jest udział w bitwach, dzięki temu jak do nas przyjdzie wojna (odpukać) to będziemy mieli świetnie wyszkolonych żołnierzy, którzy wiedzą co to plac boju. Poza tym, Polska należy do NATO, więc musimy wspierać Amerykę w jej działaniach wojennych. Inna sprawa, że niektóre działania Ameryki są nieetyczne.

Trasher

Polska dostaje pieniądze za wysyłanie żołnierzy na AMERYKAŃSKIE wojny. Tak samo żołnierze decydują się SAMI na wyjazd tam i otrzymują za to DUŻE pieniądze. Więc gadanie takich pacanów niezaznajomionych z tematem irytuje mnie.

oleczeg

hamburgery walczą o ropę. Ropa to pieniądze, każdy żołnierz czy to polski czy Amerykański wie, że idzie walczyć, żeby zarobić nic innego.

Nunn

Nie rozumiem minusowania Hatemonday i Trashera, mówią z sensem i czysta prawdę.. to że nie zgadza się to z waszym zdaniem nie znaczy, że taka nie jest rzeczywistość. Mam w rodzinie byłego wojskowego, który był na misji w Afganistanie, pojechał tam, a że przy okazji zarobił sporo pieniedzy... dlatego nie rozumiem gadania, że nie dostają za to pieniędzy, nie wiesz to się nie wypowiadaj i do tego zyskują jednak doświadczenie dzięki, któremu jak juz powiedział/a Hatemonday będą lepiej wyszkoleni żeby bronić naszego kraju, bo takie osoby w razie zagrożenia, nawet jeśli nie pełnią juz czynnej służby wojskowej są wzywane w pierwszej kolejności. I co do uczestniczenia w nienaszych bitwach, jak zostało zaznaczone należymy do NATO jesteśmy zobowiązani w nich uczestniczyć, jeśli by tego nie robiono zostali byśmy na lodzie w razie zagrożenia dla naszego kraju, bo czemu oni mieli by się interesować nasza bitwą, skoro nas nie interesowała pomoc innym?

agnieszka Odpowiedz

Może to zabrzmi mocno egoistycznie, ale nigdy nie pozwoliłabym mojemu mężczyźnie iść do wojska, a jeśli już bardzo mu na tym zależało to nie ma mowy, zeby jechał na jakąkolwiek misję, gdziekolwiek. Nie. On by zmarł. Jemu już by było wszystko jedno. Ale ja i dzieci już nigdy byś my o tym nei zapomnieli. Nie cierpi sam żołnierz po powrocie. Cierpią wszyscy dookoła.

Mysloilemaszmozg

Nie każdy może być z żołnierzem. To nie tylko służba faceta - ale i jego żony, dziewczyny, narzeczonej. ;)

lemonkaaax33

Niestety jeśli ktoś pójdzie do wojska i dostanie wezwanie na misję, to niemożliwe jest to, aby nie wyjechać. Jeśli idziesz do wojska, to musisz być w pełni świadomym tego, że musisz jechać walczyć, inaczej szkolenie sie 2 lata nie miałoby najmniejszego sensu. Pozdrawiam, kobieta, która przeżyła misję w Afganistanie. :)

senator Odpowiedz

To nie jest nasza wojna tyle powiem...

Mysloilemaszmozg

Powiedz to politykom, którzy wysłali naszych chłopaków tam.

ZielonyJohny Odpowiedz

Podziękuj ojcu za służbę w WP i życz zdrowia i szczęścia

Qruela Odpowiedz

Niestety o tym mówi się bardzo mało. Niewiele jest organizacji wspierających weteranów. PTSD jest straszną chorobą. Sami dotknięci nie mają zbytniej pomocy, ale też rodzina poszkodowanego nie może liczyć na wsparcie...

Jan Odpowiedz

Żołnierze nie wybierają sobie wojen. Kiedy jedzie jednostka, każdy żołnierz może odmówić. Ale odmówi? Jeden nie pojedzie? Nie, to nie wstyd, nie o to chodzi. Ale jeśli ja jeden nie pojadę, a pojadą wszyscy pozostali, może się zdarzyć, że któryś z nich nie wróci. Taki żołnierz nie wybaczy sobie tego, że nie pojechał. Gdyby tam był, może uratowałby kolegę? może to on by zginął. Polecam książkę Chrisa Kyle'a - amerykańskiego snajpera. Opisywał to uczucie - za każdym razem kiedy wracał z misji do kraju, nie mógł uwolnić się od myśli, że codziennie tam giną jego koledzy, których być może mógłby uratować.

Co do udziału Polski w "nie naszych wojnach".... Polska jest członkiem NATO. Dzięki udziałowi w misjach jesteśmy dla NATO liczącym się sojusznikiem, a nie członkiem korespondentem, który do sojuszu należy wyłącznie dla własnych korzyści. Gdyby nie wojska NATO w Iraku i Afganistanie, talibowie dawno wprowadziliby tam swoje porządki, i wysadzaliby się już na ulicach miast europejskich, a nie na bliskim wschodzie. Niezależnie od tego, czy się z tym zgadzacie, czy nie, giną tam żołnierze, w tym Polacy, którzy wierzą w to, że nas chronią i należy im się trochę szacunku

lalai Odpowiedz

ja mam pytanie, po jaki ch** pchaja się na Afganistan? bardziej liczy się kasa niż własne zdrowie i rodzina?

Mysloilemaszmozg

Może dlatego, że jest żołnierzem i taki jego obowiązek? Czepiaj się polityków, którzy ich tam wysłali... Żołnierze coś przysięgali i wywiązują się z tego - tak, dzisiaj to takie niemodne. Rozlicz odpowiednich polityków, potem zabierz się za żołnierzy. Pozdrawiam.

lalai

ja nie potrafiłabym zabic człowieka wiec nie zostałabym żołnierzem. Każdy ma wybór. Jeśli chcesz zabijać to zostajesz żołnierzem i mam go szanować za jego wybór?

Mysloilemaszmozg

A jak ktoś zostaje policjantem to po to żeby kogoś pałować i zabijać? Nie, jeśli robi to z powołania to po to żeby chronić innych. Tak samo żołnierz. On jest w stanie zabić by chronić między innymi Ciebie, byś Ty w razie 'W' nie musiała tego robić. I myślisz, że żołnierz zostaje żołnierzem tylko po to by zabijać? Wtedy to się inaczej nazywa. A takich tam nie przyjmują - weryfikacja i testy psychologiczne pozdrawiają. To nie Rosja, USA, Bliski Wschód.
Każdy ma wybór, tak przynajmniej mówisz. Skoro Ciebie nikt nie rozlicza z tego czym się zajmujesz, to czemu Ty to robisz? Bo sobie dorobiłaś teorie o pieniądzach i zabijaniu? Może faktycznie zapytaj odpowiednich polityków po co ich tam wysłali?

lemonkaaax33

@lalai, przykro mi czytać, że według Ciebie sami się tam pchamy. :) niestety jeśli idziesz na dwuletnią służbę wojskową, w momencie gdy dostajesz powołany/a na misję, nie możesz powiedzieć "nie jadę, bo zginę ", no przykro mi bardzo, ale idziesz do wojska, więc jedziesz na misję. :)
A po drugie, uwierz, że to ide dają nam kasy za misję nie wynagradza nam na przykład PTSD. :)
Pozdrawiam, kobieta, która przeżyła misję w afganistanie. :)

DanBlizerian Odpowiedz

Polecam pilnować ojca, stres pola walki to nie przelewki, a zapada na niego spory odsetek żołnierzy

javedzik Odpowiedz

Smutne.

Drojan Odpowiedz

:C

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie