#enxvk

Być może wyjdę na ksenofobkę/rasistkę i agresorkę, ale trudno. Nie lubię Cyganów, tych chamsko żebrzących, wpychających pod nos kubeczki i latających za ludźmi, jęczących o kasę. Nie, nie i jeszcze raz nie. Są w wieku, gdzie praca choćby fizyczna nie sprawia im kłopotów, dodatkowo są instytucje zajmujące się pomaganiem biednym czy bezdomnym. Kilka razy przejechałam się nawet na kupowaniu jedzenia czy obiadu takim ludziom i nigdy więcej.

Do rzeczy. Mieszkam w dużym mieście, gdzie jest ich w centrum dość dużo. Wczoraj szłam ulicą, co ważne, trzymałam w ręce bluzę, a plecak miałam zawieszony na jednym ramieniu. Jak mijałam dwie starsze już nieco Cyganki, zaczęły łamaną polszczyzną prosić natarczywie o pieniądze. Omówiłam i zaczęłam iść dalej, a właściwie chciałam, bo poczułam, że bluza usilnie chce się wydostać z moich objęć. Odwracam się na pięcie i co widzę? Tak, dobrze domyślacie się, jedna z nich chce mi ją wyrwać. Szarpała tak mocno, że w końcu jej się to udało (ja sama jestem lekka i mam niewiele siły w siłowaniu się). Zaczęłam krzyczeć na cały głos, a nie chwaląc się powiem, że mam donośny - lata śpiewu w chórze zrobiły swoje. Ludzie zaczynają się interesować, a w tym czasie... druga zabiera mi plecak. Byłam tak zszokowana, że nie pomyślałam, żeby go pilnować.

W tym momencie puściły mi nerwy. Jak na co dzień przeklinam wyłącznie w myślach i to w momentach najbardziej wyjątkowych, to tu obdarzyłam je piękną wiązanką, że mają mi oddać, co moje, nazwałam złodziejkami i poradziłam, żeby wzięły się do uczciwej pracy, ale nie żerowały na ludziach. Jedna mnie popchnęła, a ja już w amoku sprzedałam jej kopa gdzieś w brzuch. Skuliła się, puściła plecak, zgarnęłam go. Ta z bluzą nie wie, co robić, bo stojący obok facet dosadnie przekonuje ją, żeby oddała, co moje. W końcu widząc, że nie ma innego wyjścia zwraca.

Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy i gdy odzyskałam rzeczy i emocje opadły, "zacięłam" się i nie wiedziałam, czy dzwonić na policję, iść w swoją stronę czy co. Ten sam gość, dzięki któremu odzyskałam część garderoby podchodzi i mówi, że nie warto dzwonić, bo już próbował jakiś czas temu i nie chcą przyjeżdżać. Tak więc tak wygląda zapewnienie bezpieczeństwa na ulicach, miło...
StreetRacer Odpowiedz

To nie są osoby potrzebujące tylko zorganizowane grupy. Oni wciągają z tego tyle pieniędzy, że Ty przez rok takich nie zobaczysz. A potem mieszkają w hotelach i jeżdżą drogimi samochodami. Nawet te dzieci co na rękach często je trzymają są albo naćpane albo pijane żeby były cicho.

Potrzebujący może być starszy pan który prosi pod lidlem abyś mu bułkę kupiła. Potrzebującym może być dziadek który na rynku sprzedaje ręcznie robione miotełki.
Może być też starsza pani która sprzedaje kwiatki z ogródka, ale nie oni.

pterodaktyyl

Całkowicie się podpisuję

AZnacieEwryNajt

Może w miastach tak faktycznie jest. Mieszkam w małopolsce pomiędzy ich "wioską" a małym miastem gdzie również przebywają. Od czasu do czasu pojawiają się w telewizji w jakichś rozmowach w toku czy podobnych gdzie płaczą jak im źle. Prawda wygląda tak, że gorszych wrzodów ziemia nie nosiła nigdy. Kradną w sklepach, chodzą po domach i okradają, potrafią ci nawet używane buty poprowadzić , są agresywni i cała ich społeczność tak żyje. Sami nie wiedzą ile dzieci mają w społeczności. Napadli na orszak ślubny (może widzieliście ten popularny film w internecie) i cała wioska wyskoczyła bić parę młodą na drodze krajowej. Cały czas palą opony i składują śmieci. Żadne z nich nie ruszy się do pracy czy szkoły. I mogłabym tak wymieniać w nieskończoność co się tam dzieje i nie jest tak, że ktoś ich do tego zmusza tylko sami tak żyją.

gitarzystka Odpowiedz

Dlatego coraz częściej noszę gaz pieprzowy w kieszeni... :/

Narvana27 Odpowiedz

U mnie w mieście cyganów też jest sporo, i też nie rozumiem, co oni właściwie ze sobą robią. Jedni są ,,biedni'', żebrzą na ulicy, drudzy jakoś tam żyją z piwem w ręku i z +500, a jeszcze inni są objebani w złote łańcuchy i jeżdżą BMW. W dodatku są TOTALNIE nieprzystosowani do życia w społeczeństwie. Pomijam to, że oczywiście nie pracują, ale np.: Moje koleżanki z klasy opowiadały, jak szły sobie normalnie chodnikiem, i widziały grupkę cyganów. Uśmiechnęły się do małej uroczej dziewczynki,i nagle wszyscy dorośli zaczęli je wyzywać od najgorszych. Ja raz nie pozostawiłam dla ich klanu,chordy czy innej paroosobowej grupki wystarczającej ilości miejsca na chodniku, choć i tak weszłam na trawnik, to się za mną oglądali i na głos komentowali, oczywiście w negatywny sposób :) Może nie wszyscy tacy są, ale zdecydowana większość. Uważam, że nie powinno być ich w Polsce :/

Tayla Odpowiedz

Mnie pochodzenie Cyganów fascynuje ale niestety zgadzam sie z toba. Najbardziej mi tez zal tych dzieci ktora "spia" na kolanach tych cyganek. Wiele z nich daje dzieciom srodki usypiajace.

ZeusKosmateus

Niektóre z tych dzieci nie płaczą i ,,śpią", bo są martwe. Podaje im się środki usypiające, upija, daje narkotyki, a potem w czasie żebrania te dzieci umierają.

Papaja00

@ZeusKosmateus Naprawdę? O narkotykach słyszałem, ale nie o tym, że te dzieci są martwe.

NotYourBusiness

Nie, z tymi martwymi to już jest lekka przesada. Gdyby tak było to na pewno w jakiś sposób by się to nagłośniło i zrobiono coś w tej sprawie. Nie piszmy tu bajek.

ZeusKosmateus

Powiem, co wiem - wiadomo, że nie we wszystkich przypadkach. Ale są zorganizowane bandy Cyganów, w której żebranie jest jedną z form zarobku. Skopiuję kawałek jednego z artykułów - ,,Aby dziecko spało cały dzień, faszerowane jest wódką lub narkotykami. Oczywiście ciałko małego dziecka nie jest w stanie znieść takiego szoku. Dzieci często umierają. Najbardziej przerażające jest to, że dzieci czasami umierają w czasie „dnia pracy”. A kobieta udająca matkę musi trzymać martwe dziecko na rękach do samego wieczora. Takie są zasady"

mordimer0madderdin Odpowiedz

Mój chłopak szedł z kawałkiem pizzy w ręce, nadgryzioną już, podleciał do niego mały cygan, wyrwał mu pizze z ręki i uciekł. Mój chłopak był w takim szoku, że w pierwszej chwili nie ogarnął co tu się odjaniepawliło.

Fiotelowa Odpowiedz

To nie żaden rasizm tylko niechęć do zachowania ludzi (cyganów)

Angeel Odpowiedz

Niechęć do brudasów cyganów którzy tylko kradną i walą w zasiłki to nie rasizm.

KruksranaFrankDodda

Według europy zachodniej - tak to jest rasizm

Nari Odpowiedz

A kto lubi, jak Cyganka stoi z małym dzieckiem na ręku i jego kosztem chce zachęcić do dawania darowizny? Albo gdy biorą biedne psiaki i w upale z nimi stoją, a te nawet miski na wodę nie mają.

SirZoan13

Nie masz lubiec masz tolerowac

JestemFaster Odpowiedz

Powiem tak, jeden facet w średniowieczu (może nawet troszkę później) mieszkał sobie w pięknym pałacyku we Lwowie. Widać było od razu że bogaty. Przychodzilo do niego mnóstwo żebraków i w końcu powiedział im, że pieniędzy za nic nie da, mają między dwoma drzewami rozwiesić sznurek na wysokości pól metra, oraz go przeskoczyć. Oferował za to po 10 zł dla każdego. Część sobie myśli "W sumie raz skoczę i od razu 10 zł, mi pasuje", idą i skaczą. Do tych co zostali podchodzi bogaty i pyta, czemu nie chcą skakać. Odpowiedzieli mu, że chyba sobie żarty z nich stroi, bo niepełnosprawni, brak nogi, ręki itp. Bogacz powiedział, że ci, co dali radę przeskoczyć sznur są na tyle sprawni, aby uczciwie zarobić na życie, a kalekom dał po około 1000 zł i głośno wszystkim oznajmił, że im należą się te pieniądze, bo żebrają z konieczności a nie z lenistwa.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Jestem przeciwna temu, by oceniać ludzi ze ze względu na narodowość, grupę etniczną itp.
Poznałam dwóch Cyganów, zasymilowanych, nie wyróżniających się niczym, poza ciemniejsza karnacją. Oszukali mnie, okradli i wykorzystali mą naiwność. Od tej pory ostrożniej podchodzę do takich znajomych.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie